40 faktów o mnie na 40 urodziny (i Liebster Blog Award)…

 

Wpis dzi­siej­szy jest wyjąt­ko­wy z trzech powo­dów. Po pierw­sze dzi­siaj jest dzień moich 40 uro­dzin, któ­re spę­dzam sobie na wybrze­żu Atlan­ty­ku z Panią Mat­ką życia mego świa­tłem. Z tej oka­zji zdra­dzę Wam 40 fak­tów o mnie, któ­re to fak­ty będą czę­ścio­wo odpo­wie­dzią na Wasze pyta­nia, któ­re mogli­ście mi zada­wać w spe­cjal­nym wpi­sie (kto nie sko­rzy­stał niech żału­je, następ­na oka­zja za rok). Czę­ścio­wo, bo pytań nie naskła­da­ło się 40 i musia­łem je sobie sam uzu­peł­nić pikant­ny­mi szcze­gó­ła­mi. W ubie­głym roku dałem Wam 39 rad na 39 uro­dzi­ny, w tym się odsła­niam. I pry­wat­ność swoją.

A po dru­gie ten wpis jest wyjąt­ko­wy, bo pierw­szy raz na blo­gu tro­chę Was oszu­ku­ję, bo moje uro­dzi­ny były tydzień temu i tyl­ko spryt­nie pod­mie­nię datę, żeby się wszyst­ko zga­dza­ło. Jed­na­ko­woż mi wyba­czy­cie, bo byłem we Fran­cji, ceny inter­ne­tów tam dro­gie są, a takie­go małe­go blą­ge­ra nie stać na rela­cję live. Poza tym heloł – świę­to­wa­łem z Małą­Żon­ką, więc zapo­mnij­cie o live, bo ja wsty­dli­wy jestem. A jak bar­dzo, to się zaraz oka­że. Uprze­dzam, że wpis będzie pew­nie naj­dłuż­szy ze wszyst­kich dotych­czas i to jego trze­cia wyjąt­ko­wość.

Ale 40 to 40 i nie powal­czę, prawda?

To co? Lecimy?

 

1. Jaką masz grupę krwi?

40 faktów o mnie

Jak mnie ktoś kie­dyś roz­je­dzie, to wia­do­mo dla kogo będę dawcą…

 

2. Jak masz na drugie imię? (pytanie odautorskie)

Ład­nie, OK?!?!

 

3. Kiedy zobaczymy Cię live: transmisje, nagrania, porady życiowe?

Nie wcze­śniej niż w stycz­niu, mam już na to spryt­ny plan. Może się uda przed Bożym Naro­dze­niem, ale raczej przy­pusz­czam, że wąt­pię, bo jed­nak z blo­ga nic nie wyni­ka w posta­ci brzę­czą­cej mamo­ny, a tu trze­ba pre­zen­ty kupić prze­cież rodzi­nie. A Loubo­uti­ny kosz­tu­ją, prawda?

 

4. Jak wygląda biznes projektanta od kuchni (nie w tym sensie oczywiście, że projektujesz kuchnie:D ) mam na myśli jak się do tego zabrać, żeby jakoś się rozkręcić i jaka jest rzecz, która najbardziej Cię rozczarowała jeśli chodzi o projektowanie?

Będzie o tym nie­dłu­go wpis, bo to temat rze­ka. Do tego rwą­ca, krę­ta i strasz­nie zdradliwa.

 

5. Gdybyś miał w skrócie napisać o swoich najważniejszych światopoglądowych zapatrywaniach takich jak: religia, aborcja, orientacja seksualna, preferowany model gospodarczy, stosunek do kłamstwa, kłamstwa w czasie stosunku itp., to w jakim edytorze tekstu byś to zrobił?

To pyta­nie na wskroś roz­dzie­ra mą duszę, bo jako z wykształ­ce­nia infor­ma­tyk, a potem z zawo­du admin i następ­nie ana­li­tyk, skła­niał­bym się do napi­sa­nia jakie­goś skrom­ne­go kawa­łecz­ka kodu np. w SQL. Ale że los okrut­ny mnie kil­ka lat temu prze­ro­bił na pro­jek­tan­ta, to chy­ba jed­nak wyry­so­wał­bym to sobie w CADzie, coby było mil­sze dla oka. A potem jesz­cze zwi­zu­ali­zo­wał, a co!

PS. Kocham kole­gę the­rio­na, poko­chaj­cie go i Wy o TUTAJ.

 

6. Góry czy morze?

Zale­ży kie­dy. Ostat­nio z powo­dze­niem łączy­łem jed­no z dru­gim w Gre­cji, kie­dy usku­tecz­nia­łem urlop na Zakyn­thos. Nie lubię sma­żin­gu i pla­żin­gu, ale uwiel­biam nur­ko­wać. Z kolei uwiel­biam gór­skie wido­ki, ale nie­ko­niecz­nie pocią­ga mnie jakiś strasz­li­wy wyryp i dotar­cie na szczyt reszt­ką sił. Jak to mówi­ła Dżo­ana – to skomplikejted.

 

Tutaj nastą­pi prze­ryw­nik, gdyż skoń­czy­ły się Wam dro­dzy czy­tel­ni­cy pyta­nia do mnie, sza­nu­je­cie moją pry­wat­ność albo się wsty­dzi­cie. W związ­ku z tym pod­stęp­nie wyko­rzy­stam fakt, że zosta­łem nomi­no­wa­ny do Lieb­ster Blog Award przez Waria­cje nie zawsze na temat oraz Mały Skrza­cik, któ­rym za nomi­na­cję dzię­ku­ję. Jest ktoś, kto nie wie o co cho? To wyja­śniam – nomi­no­wa­ny blą­ger dosta­je 11 trud­nych pytań o życiu i miał­ko­ści wszech­świa­ta, dziel­nie na nie odpo­wia­da i następ­nie nomi­nu­je następ­nych 11 nie msz­cząc się na tych, któ­rzy kaza­li mu się wyzew­nętrz­niać. No i trze­ba poin­for­mo­wać nomi­no­wa­nych, że mają wywlec na świa­tło dzien­ne swo­je brud­ne sekre­ty. No i zadać te 11 pytań, ale o tym w następ­nym odcin­ku. Lecimy?

 

7. Czy założyłbyś/abyś bloga jeszcze raz?

To mój trze­ci blog. W 20067 roku pisa­łem na inte­rii i blo­xie jako mickey1976, więc chy­ba jestem nało­gow­cem. Tak.

8. Co jest Twoim motorem działania?

Seks i pie­nią­dze, prze­cież podob­no nic inne­go się w świe­cie nie liczy.

9. Gdybyś miał/a możliwość zacząć od nowa swoją ścieżkę zawodową, czy coś byś zmienił/a?

Nie prze­ry­wał­bym blo­go­wa­nia w 2007 roku – teraz jeź­dził­bym na kon­fe­ren­cje, jadł dobre rze­czy i wiódł próż­nia­czy żywot blą­ge­ra za #dary_losu. I tłum by mnie kochał oraz rzu­cał majt­ki na scenę.

10. Co Ty tutaj robisz?

Jezu­uu, nie wiem…

11. Gdybyś miał/a być zwierzęciem, to jakim?

Jakimś faj­nym – Jagu­ar F-Type może?

12. Co robisz, kiedy masz czas tylko dla siebie?

Nie pamię­tam. Ale chy­ba nic. Tak dla odmiany.

13. Jaką cechę charakteru cenisz w ludziach najbardziej?

Faj­ny tyłek, zgrab­ne nogi i fal­lu­ją­cy biust. Aa, charakteru…

14. Czy lubisz ludzi?

Prze­waż­nie tak.

15. Jakiego znanego blogera chciałbyś/abyś spotkać i dlaczego?

Tom­ka Tom­czy­ka vel Komin­ka vel Jaso­na Hun­ta. Bo moim zda­niem dzię­ki nie­mu pol­ska blo­gos­fe­ra wyglą­da tak, jak wyglą­da. I mam wra­że­nie, że cha­rak­te­rem jest tro­chę podob­ny do mnie. A z kolei ja nie­dłu­go będę miał tyle samo wło­sów, co On.

16. Z domu nie ruszasz się bez…?

Tele­fo­nu. Jak żyć bez tele­fo­nu?.

17. Gdybyś na jeden dzień mógł/mogła się z kimś zamienić “na życie” – kto by to był?

Łysy z Brazzers.

 

18. Która pora roku jest Twoją ulubioną i dlaczego?

Nie mam jakoś szcze­gól­nie ulu­bio­nej, ale nie cier­pię wcze­sno­wio­sen­nej i póź­no­je­sien­nej sza­ro­ści i pluchy.

19. Twoja ukochana bajka z dzieciństwa to…?

Ja mia­łem smut­ne dzie­ciń­stwo, bo kie­dyś w nie­dzie­lę nie było Tele­ran­ka. Aaa, nie wiesz, co to Teleranek?

20. Na co byś się nigdy nie odważył/a?

Tak napraw­dę nie wiem – wie­le razy w życiu mówi­łem, że cze­goś nie zro­bię i robi­łem. Bywa­ło tez odwrot­nie. Cza­sa­mi żało­wa­łem, cza­sa­mi nie. Gene­ral­nie nigdy nie mów nigdy.

21. Co wolisz góry czy morze? Dlaczego?

Było w p. 6 – chy­ba tro­chę oszu­ku­ję. Dobra, dorzu­cę jeden gratis.

22. Dlaczego prowadzisz bloga?

Na to trud­ne pyta­nie odpo­wia­dam TUTAJ.

23. Najpiękniejsze wspomnienie z dzieciństwa?

Waka­cje u bab­ci na wsi w Izbi­cy, gdzie mało bra­ko­wa­ło, a sikał­bym z Nie­wy­pa­rzo­ną Puder­ni­cą do jed­nej pia­skow­ni­cy. Jakieś kil­ka­na­ście lat brakowało.

24. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?

Cięż­ko powie­dzieć, bo ja lubię dobre żar­cie i nie zamy­kam się na nowe dozna­nia. Zmie­nia mi się to stale.

25. Co chciałbyś/-abyś zmienić/udoskonalić w swoim blogowaniu/fanpagu?

Chciał­bym mieć czas na regu­lar­ne pisa­nie. No i chciał­bym wresz­cie sku­mać, o co cho­dzi z tymi wszyst­ki­mi media­mi socjal­ny­mi i dla­cze­go sła­be blo­gi mają rewe­la­cyj­ne zasię­gi, a mój sła­by blog ma słabe.

26. Gdzie chcesz jechać na urlop?

Wszę­dzie. Ale tak na poważ­nie – chciał­bym wszędzie.

27. Czy lubisz czytać książki? Dlaczego?

Uwiel­biam. Nie wyobra­żam sobie życia bez ksią­żek. Ale dla­cze­go, tego nie wiem…

28. Czy masz w domu zwierzę?

Mam dwój­kę dzie­ci. Wystar­czy mi…

 

No dobra, a dalej to już ja sam…

 

29. Mam świetną pamięć do twarzy…

Za 25 lat, jeśli Cię zoba­czę i nie przy­ty­jesz o 50 kg, to na pew­no będę miał wra­że­nie, że Cię znam. Po pew­nym cza­sie sko­ja­rzę też skąd. Ja pamię­tam zda­rze­nia­mi i emo­cja­mi, więc jeśli mnie wkur­wisz to zapa­mię­tam Cię na pewno.

30. … i nie mam do liczb.

Nawet kie­dy rysu­ję pro­jekt, to wymia­ry spraw­dzam za każ­dym razem, kie­dy są mi potrzeb­ne. Nie pamię­tam wyso­ko­ści kon­dy­gna­cji czy dłu­go­ści ścia­ny. Co dziw­ne – dosko­na­le pamię­tam wszyst­kie potrzeb­ne mi nume­ry, czy­li PINy, PESE­Le, nume­ry dowo­dów czy daty, o ile są dla mnie ważne.

31. Jestem słoikiem z małego miasta, który po studiach pozostał we Wrocławiu.

Uro­dzi­łem się i wycho­wa­łem w Hru­bie­szo­wie? I nie przej­muj się, jeśli nie wiesz gdzie to jest.

32. Zdałem za pierwszym razem na prawo jazdy, chociaż jeździłem chyba najgorzej z naszej bandy.

Cały trik pole­gał na tym, że wymie­ni­łem oku­la­ry na takie, przez któ­re widzia­łem w ogó­le dro­gę i znaki.

33. Mam -6,5 dioptrii na każde oko…

I panicz­ny lęk przed grze­ba­niem w oczach. Do tego stop­nia, że nie nosze kon­tak­tów, bo się boję. Tak samo boję się zro­bić lase­ro­wą korek­cję wzro­ku. Ale kie­dyś się zde­cy­du­ję. Chyba.

34. Raz mnie wywalili ze studiów.

Z czym się wią­że śmiesz­na histo­ryj­ka z wadą wzro­ku i komi­sją lekar­ską WKU (chce­cie poczy­tać?). Nie wiesz co to WKU? Szczęściarzu…

35. Na które szybko wróciłem…

…i któ­re skoń­czy­łem. Jestem absol­wen­tem Poli­tech­ni­ki Wro­cław­skiej, Wydział Infor­ma­ty­ki i Zarzą­dza­nia, nr indek­su 76794 (mówi­łem, że dziw­nie u mnie z tymi liczbami).

36. Nie cierpię informatyki…

Nie nada­ję się do tego, cho­ciaż od pią­tej kla­sy szko­ły pod­sta­wo­wej marzy­łem o zosta­niu infor­ma­ty­kiem. Prze­szło mi mniej wię­cej po I albo II seme­strze. Nie było wte­dy mody na gap year i szu­ka­nie swo­jej dro­gi za pie­niąż­ki rodzi­ców, więc po 7 latach skoń­czy­łem to, co zaczą­łem. A śmiesz­ne jest też to, że roz­po­znam infor­ma­ty­ka po max 10 minu­tach roz­mo­wy. To spe­cy­ficz­ni ludzie. Bardzo.

37. Mam niesamowicie mocny łeb do picia.

Wiem, że nie ma się czym chwa­lić, ale kie­dy powiesz mi “pije­my do zgo­nu, ja sta­wiam” to nie licz na wariant eko­no­micz­ny. Pocie­sza­ją­ce jest to, że ja pra­wie nie piję alko­ho­lu poza piwem i winem – nie cią­gnie mnie zupełnie.

38. Kiedyś lubiłem Lisę Ann, ale teraz wolę Brandi Love…

Jeśli jesteś face­tem i mówisz, że nie wiesz o co cho­dzi, to kłamiesz.

39. Potrafię zasnąć właściwie wszędzie, byle było w miarę poziomo…

…ale mam czuj­ny sen. Do tego czuj­ny wybiór­czo, bo nie zbu­dzi mnie burza z pio­ru­na­mi, ale zbu­dzę się kie­dy Tymoń­ski zaczy­na coś joj­czyć przez sen. Nawet kie­dy mam wiel­kie­go stre­sa, to zasnę, ale obu­dzę się krót­ko póź­niej i już się będę wiercił.

40. Mój ulubiony zapach damski to Amor Amor Cacharela…

…wyczu­ję go jak ćma agry­pi­na olbrzy­mia sami­cę. Albo jak rekin kro­plę krwi.

41. Moim marzeniem jest mieć sześciopak…

W tej kwe­stii jestem dziw­ny – jak tra­fiam pod czy­jeś skrzy­dła, czy to die­te­tyk czy tre­ner per­so­nal­ny, to co do joty wszyst­kie­go prze­strze­gam i pil­nu­ję, oczy­wi­ście kie­dy już usta­li­my plan i wpa­su­je­my się w mój napię­ty gra­fik. Pro­blem się zaczy­na, kie­dy zosta­ję sam swo­im ste­rem i okrę­tem. Wte­dy jest dupa. Dla­te­go chęt­nie bym został schud­nię­ta twa­rzą kogoś, kto się na tym zna, ale to musi być opie­ka kom­plek­so­wa. Nie, że masz tu wytycz­ne radź sobie sam – ma być “na śnia­da­nie dwa list­ki sała­ty, 50 przy­sia­dów, minu­ta deski i łyk wody źró­dla­nej”. W kwe­stiach, na któ­rych się nie znam odda­ję się zupeł­nie w ręce fachow­ców. Dla­te­go nie lubię leka­rzy par­ta­czy.

42. Uwielbiam kobiety w szpilkach…

A zwłasz­cza jedną.

43. Bez szpilek też Ją uwielbiam.

W szpil­kach i bez nicze­go wię­cej też…

 

A na koniec nie­spo­dzie­waj­ka audio, któ­ra mia­ła się poja­wić live, ale jakoś tak nie ogar­ną­łem, jak to zro­bić. Taki dupa blą­ger ze mnie. Może­cie posłu­chać, jak brzmię zady­sza­ny zła­żąc ze skar­py po obej­rze­niu zacho­du słońca.

Wszyst­kie­go naj­lep­sze­go moi Czytacze.

 


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...

  • Pingback: Ankieta coroczna, urodzinowa, tak dla zdrowotności mojej i Waszej | dizajnuch.pl – blog faceta w pewnym wiekudizajnuch.pl - blog faceta w pewnym wieku()

  • To nie spam, to życze­nia z wnę­trza mego zamie­sza­ne­go ser­ca! Boski tekst.. i z zaże­no­wa­niem przy­zna­ję, że wolę Lisę Ann

    • Ale dla­cze­go z zaże­no­wa­niem? Cza­sa­mi two­rzy takie kre­acje, że jestem pełen podzi­wu dla warsztatu 🙂

      PS. Dzię­ku­ję 🙂

  • No to co sta­rusz­ku, z gór­ki już masz. 🙂 Lubię Cię za poczu­cie humo­ru, za to że nie piszesz o sek­sie, choć piszesz, za to że cią­gle pod­kre­ślasz jak uwiel­biasz swo­ją Malą­Żon­kę, za dystans do sie­bie, za to żeś cią­gle mło­dy choć sta­ry. I może jesz­cze za coś ale już nie pamię­tam, bo po 40-stce skle­ro­za bar­dzo postę­pu­je. Najlepszego! 🙂

  • Ale głos!! <3 MEGA!!
    100 weczka jesz­cze tutaj bo na fb już było 🙂
    I wiesz co fel­loł kre­cie? faj­ny jesteś i tyle w temacie 🙂

    • Oj weź, bo ja się zaru­mie­nię się 🙂

      Czy­li pod­ca­sty mogę robić, będziesz słuchać? ;))

      • Ja będę. Taki cie­pły głos masz, chy­ba że to kwe­stia słuchawek.:-P I mogę Cię nawet kochać jako fan­ka ale maj­tek na sce­nę rzu­cać nie zamierzam. 😛

        • Od Cie­bie mogą być leg­gin­sy do biegania 🙂

          PS. To nie jest kwe­stia słu­cha­wek. Dziękuję 🙂

          • Nie! Bo się zgu­bią i nie będę mia­ła w czym biegać. 😛
            Ps. To cze­kam na podcasty. 🙂

            • Bez się nie da? Kie­dyś tak ludzie bie­ga­li i nie było problemu 😉

              PS. Są w bar­dzo zaawan­so­wa­nych planach. 🙂

              • Kie­dyś ludzie miesz­ka­li w jaski­niach i też nie było problemu. 🙂

                • Oj, to może za dale­ko się cofa­my, ale jak­by tak na Gre­cji sta­ro­żyt­nej się zatrzymać?

                  • Nie chcę. Wte­dy nie było inter­ne­tu. Teraz jest dobrze. 🙂

      • Oczy­wi­ście- jedziesz! 😀

  • Wyczu­wam tu sek­su­la­ną ener­gie 😀 takie odnio­słam wra­że­nie, ale w oczach też nie lubię grze­bać. blee

    • Jezu­uu, dziew­czy­no, wywal/wyedytuj ten komen­tarz, zanim mnie Pani Mat­ka uca­pi i żyć nie da ;)))

      • Haha­ha. No prze­cież wszy­scy wie­dzą, że tą ener­gię Pani Mat­ka wyko­rzy­sta. 🙂 Poza tym Ty nigdy o sek­sie nie piszesz, prawda? 

  • Jedy­na war­to­ścio­wa odpo­wiedź z pierw­szej czę­ści to ta o Komin­ku. Ale w sumie jak czy­tam Dizaj­nu­cha już od jakie­goś, dłuż­sze­go cza­su to się mogłem tego spo­dzie­wać 😀 Na pocie­sze­nie powiem Ci, że foto­gra­ficz­na pamięć do twa­rzy bar­dzo poma­ga w życiu, bo przy­naj­mniej możesz być pewien, że daw­ną kole­żan­kę z ław­ki roz­po­znasz za 20 lat na uli­cy, nawet jak będzie mia­ła zmarszcz­ki. No i nie odsta­niesz lepa za to, że nie pamię­tasz jak wyglądała 😀

    • Cza­sem to tez nie­do­brze, bo mia­łem daw­no temu taką akcję, że powie­dzia­łem jakiejś mamu­si w przed­szko­lu cześć, bo ją skądś koja­rzy­łem, a oka­za­ło się, że to kobit­ka z dzie­ka­na­tu i potem było dziwnie 🙂

      Patrz, a ja myśla­łem, że bar­dzo bły­sną­łem jaguarem ;))

      • Nie przej­muj się. Kon­tak­ty się wszę­dzie przy­da­ją 😀 A jagu­ar, to bar­dziej dzia­ła na kobiety 😀

        • Lepiej dzia­ła futro z gepar­da, ale to bru­tal­ne i nie chciał­bym tym zwie­rzem być akurat 🙂

          • To zale­ży jakie­go typu kobie­ty masz na myśli. Bo futro z gepar­da, to nie każ­dy może mieć 🙂

            • No, żeby mieć futro z gepar­da to się przy­da­je mieć odpo­wied­nie­go łosia, któ­ry na nie­go zarobi 😉

              • Rozu­miem Two­je wzburzenie 😉

                • Na mnie nie dzia­ła ani jagu­ar ani futro. I nie­ste­ty to praw­da że Dizaj­nuch nie ma pamię­ci do liczb, bo po 28 jest znów 26,27,28. Może do twa­rzy ma, wie­rzę na słowo. 🙂

                  • Bo ja tak chcia­łem Wam wię­cej cie­ka­wo­stek o sobie przemycić 😉
                    Dzię­ki Basień­ko, teraz się nie zga­dza całość, ale przy­naj­mniej jest po kolei 😀

                    • Ale po 40 teraz jest 31. 🙂 Nie­ste­ty w życiu tak nie ma, że po 40 ma się 31,chociaż… u mnie tak było. 😉

                    • Bo ja sze­ścio­pak chcia­łem od 31 roku życia 🙂

  • Oglą­da­łam Tele­ra­nek… 😛 Strasz­ne rze­czy. Chy­ba nie znam niko­go z Two­ją gru­pą krwi. Ja ni zda­łam za pierw­szym razem – smu­te­czek, na szczę­ście to było już tak daw­no temu, że wypar­łam to ze swo­jej pamię­ci. O, i też zosta­łam we Wro­cła­wiu (cho­ciaż moje rodzin­ne mia­sto więk­szość koja­rzy – taka różnica) 🙂

    Wszyst­kie­go naj­lep­sze­go! Pisz, dzia­łaj, nie zmie­niaj się. Jest git!

    • Ech, za mało pikant­ne szcze­gó­ły, muszę się za rok poprawić 😉

      Dzię­ki śliczne.

  • Jesu­uuu, pamię­tam co to Teleranek… 

    Naj­lep­sze­go raz jesz­cze i dzię­ki za pod­ję­cie wyzwania 😉

  • Naj­lep­sze­go! I weź zmień pod­pis, bo PRZED już nie jesteś 😉

    Z CADem to strzał w dychę. Chy­ba wszy­scy cadow­cy mamy takie zbo­cze­nie 😛 Program-kat-bóg.

    A co do 6-paka, to mój szef pole­ca Ci die­tę Ori­fla­me. Zama­wia tam jakieś kok­taj­le, wymie­nia maile z oso­bi­stym die­te­ty­kiem z roz­pi­ską co jeść, w jakich ilo­ściach itd i posta­je regu­lar­ny opier­nicz. Ponoć dzia­ła. Tzn. dzia­ła­ło­by zapew­ne lepiej, gdy­by po któ­rymś mailu szef nie odpi­sał dość zło­śli­wie die­te­tycz­ce 😉 I te pocho­wa­ne po kątach sło­dy­cze i chrupki 😛
    Tyl­ko uwa­ga – naj­gor­sze są pierw­sza 2 tygo­dnie, głów­nie dla otoczenia 😛

    Ps. To jakie swo­je orga­ny mi polecasz? 😛

  • Wszyst­kie­go naj­lep­sze­go pisaczu😀
    Sika­li­smy w jed­ną pia­skow­ni­cę dla­te­go jeste­śmy tacy faj­ni. Tyl­ko ja sika­łam kil­ka lat po Tobie. Co zobić…

  • Fakt. Infor­ma­ty­cy są spe­cy­ficz­ni – żyje z jed­nym takim 😀
    Hru­bie­szow koja­rzę, bo moja mama pocho­dzi z oko­li­cy i byłam tam kil­ka razy w dzie­ciń­stwie. Podob­no naj­lep­sze lody moż­na tam zjeść…
    Też nie lubię grze­ba­la w oczach. w nowym roku MUSZĘ iść do oku­li­sty w koń­cu i boję się bar­dziej niż mał­żo­nek dentysty.
    40 to pięk­ny wiek, więc życzę speł­nie­nia marzeń z tej oka­zji. Co tam sobie ie wymy­ślisz. I żeby Komi­nek zaczął cie pro­sić o rady. Choć­by na temat nowej kuch­ni. Hejka.

  • Faj­nie poznać Cię jesz­cze bli­żej, pod­cho­dzisz bli­zej w bar­dzo atrak­cyj­ny sposób:))

  • 26 i 27 tak bar­dzo ja. 🙂
    A tak w ogó­le, to gdy­byś się nie przy­znał, to w życiu bym nie powie­dzia­ła, żeś informatyk.

  • Ja lubię Car­ter Cruise.