Ankieta coroczna, urodzinowa, tak dla zdrowotności mojej i Waszej

 

W moim wie­ku podob­no jak się czło­wiek rano budzi i nic go nie boli, to umarł. Tro­chę w tym praw­dy jest, ale to, jak bar­dzo boli zale­ży już tyl­ko od nas samych – trze­ba co jakiś czas pójść do leka­rza, nasi­kać do kubecz­ka, dać się pokłuć przy pobie­ra­niu krwi, dać sobie pogrze­bać pal­cem w dupie czy patycz­kiem pobrać co nie­co. Co jakiś czas trze­ba spraw­dzić i zawo­ry, i komo­ry, czy raka nie ma, rwy kul­szo­wej, łysie­nia, cukrzy­cy, zabu­rzeń erek­cji, próch­ni­cy czy wści­ku macicy.

Bada­my się, żeby spraw­dzić, czy wszyst­ko dzia­ła jak powin­no i cze­ka nas rado­sna i zdro­wa sta­rość, czy może raczej nie­ko­niecz­nie. Bo jeśli coś nie dzia­ła, to cią­gle jesz­cze czas to popra­wić, bo prze­cież czter­dziest­ka to nie wyrok, nie? Ale twar­de dane nie­czy­tel­ne dla każ­de­go poza leka­rzem są nie­zbęd­ne, żeby roz­po­cząć pro­ces napraw­czy albo zacząć zbie­rać na taki kasę, bo prze­cież odsy­sa­nie tłusz­czu czy popra­wia­nie cyc­ków tanie nie jest.

 

Dlatego na blogu pojawiła się ankieta (trzecia w jego historii)

I ma ona na celu pomóc mi dosto­so­wać tego blo­ga do ocze­ki­wań jego odbior­ców, czy­li Was. Oczy­wi­ście jeśli nie kłó­ci się to z moją wizją oraz sta­nem matry­mo­nial­nym, bo adwo­kat dro­gi jest i zapo­mnij­cie. Pod­py­tu­ję,  ile macie lat, jaki roz­miar róż­nych rze­czy i jak inten­syw­ne macie sny. Pytam też o kil­ka innych rze­czy, a że ankie­ta jest ano­ni­mo­wa, to może­cie mi śmia­ło dowa­lić nie­wy­god­ną praw­dą po oczach. Chy­ba, że chce­cie się pod­pi­sać, to śmia­ło – ano­ni­mo­wość gwa­ran­to­wa­na i tak, kon­se­kwen­cji w posta­ci najaz­du sil­no­rę­kich bez kar­ku nie przewiduję.

Ankie­ta będzie wisieć przez jakieś 1,5 tygo­dnia, tu na blo­gu i na moim fany­pej­czu, czy­li zamknę ją w przy­szłą nie­dzie­lę 24.09 mniej wię­cej o pół­no­cy. A wyni­ki badań poja­wią się zaraz po grun­tow­nej, dogłęb­nej i dow­cip­nej ana­li­zie, jeśli w ogó­le będzie­cie tego chcie­li, bo może kogoś zże­ra cie­ka­wość, a może kogoś nie. Sam nie wiem – jak to z Wami jest?

Mam wiel­ką i gorą­cą proś­bę, żeby­ście ją jed­nak wypeł­ni­li – to rap­tem dwie minu­ty Wasze­go cza­su, a dla mnie kopal­nia wiedzy.

Dobrze­eeeee? No nie prze­wi­jaj i nie zamy­kaj, coooo?

Pro­sze­pro­sze­pro­sze

 

 

 

 

 

Fot: foto­lia, autor: tver­doh­lib


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...

  • Daj znać jakie odpo­wie­dzi prze­wyż­sza­ły w pyta­niu o zdję­cia w tek­stach, jestem bar­dzo ciekawa 😛

  • Poszło misiacz­ku

  • Edy­ta Śmietanka

    Wypeł­nia­jąc ankie­tę uświa­do­mi­łeś mi, że nigdy nie zosta­wi­łam tu komentarza.….więc niniej­szym to czynię.

  • done 🙂

  • Parę godzin po wypeł­nie­niu ankie­ty, przy­po­mnia­ło mi się skąd Cię znam! Byłeś nie­przy­zwo­icie czę­sto pole­ca­ny z oka­zji Sha­re Week! To stam­tąd:) Hmm, no więc jed­ną odpo­wiedź z serii: nie wiem, nie pamię­tam możesz zmie­nić na to, że jed­nak pamię­tam i wiem! 🙂

    • No nie wiem, może zapamiętam 🙂

      BTW – a ja Cie­bie koja­rzę i namięt­nie pod­czy­tu­ję na Igi­Ma­gu, ale jakoś nie zbłą­dzi­łem nigdy na blo­ga, a teraz mam. Jaki ten świat mały 🙂

      • O kur­de, ale czad. Przy­znam, że lajk od Cie­bie na moim fp dodał mi dziś parę punk­tów do auto­za­je­bi­sto­ści, tak więc dzię­ki 🙂 I powo­dze­nia z ankie­tą, wrzu­caj wyni­ki koniecznie 🙂

  • Veni, vidi, vici 😉