DIY — Projektowanie kuchni #4: Fronty meblowe gładkie w jednolitym kolorze…

 

Dzi­siaj zno­wu poma­ru­dzę bran­żo­wo, bo ostat­nio mnie prze­szko­li­li grun­tow­nie i muszę zdą­żyć z kil­ko­ma rze­cza­mi, przed moim SETNYM kon­kur­so­wym tek­stem. Dzi­siaj na tape­tę wrzu­cę fron­ty gład­kie (pro­ste), ale w jed­no­li­tym kolo­rze (w poprzed­nim odcin­ku opi­sy­wa­łem fron­ty gład­kie z rysun­kiem sło­jów drew­na). Bez roz­róż­nie­nia na połysk, czy mat, bo wła­ści­wie od stro­ny mate­ria­łu nie ma więk­szej różnicy.

Płyta meblowa wiórowa melaminowana

Pamię­ta­my wszy­scy, że kor­pu­sy sza­fek są z pły­ty meblo­wej mela­mi­no­wa­nej, tak? Pamię­ta­my też, że fron­ty z takiej pły­ty rów­nież może­my wyko­nać i nie ma się co bać, że toto paź­dzierz jest i wio­cha na mieście?No to nie będę się w tym punk­cie dłu­go roz­wo­dził, bo to dokład­nie to samo, tyle, że w jed­no­li­tych kolo­rach. Od zim­nych bie­li, poprzez cie­plut­kie kre­mi­ki i oczo­jeb­ne czer­wie­nie do ciem­nych cze­ko­la­dek, gra­fi­tów i wresz­cie czer­ni. Cała tęcza, tyl­ko jed­no­roż­ców brak. W prze­wa­ża­ją­cej czę­ści to pły­ta mato­wa (o róż­nej struk­tu­rze), ale kil­ku pro­du­cen­tów ma je w takim pseu­do-poły­sku. Bar­dzo czę­sto uży­wa­na w biu­rach, urzę­dach i mniej wyma­ga­ją­cych wnę­trzach, ale dobrze zaaran­żo­wa­na albo zmik­so­wa­na z czymś, co ma rysu­nek drew­na rów­nież daje radę i wyglą­da rów­nie szla­chet­nie, co praw­dzi­we drewno.

 

Płyta HPL High Gloss

Czy­li pra­wie to samo, co powy­żej, ale nie do koń­ca. Tutaj mamy tyl­ko połysk, któ­ry błysz­czy tak se. Ale za to nie jest to bar­dzo dro­gi mate­riał, ma dokład­nie te same zale­ty co pły­ta powy­żej, ale i kil­ka extra. Mia­no­wi­cie pier­wot­nie był on prze­wi­dzia­ny do pomiesz­czeń uży­tecz­no­ści publicz­nej, czy­li tam, gdzie trzo­da bie­ga i ludzie robią gnój. Stąd też jest to lami­nat o pod­wyż­szo­nej twar­do­ści (trud­niej się rysu­je) i dzię­ki domiesz­kom róż­nych świństw ma zwięk­szo­ną wodo­od­por­ność. W sam raz dla rodzin z dzieć­mi głod­ny­mi wra­żeń i eks­plo­ru­ją­cy­mi ten dziw­ny świat przy pomo­cy ostrych przedmiotów.

 

Fronty meblowe foliowane

Czy­li zno­wu – ale to już było w poprzed­nim odcin­ku. Tyle, że wzór folii mamy w jed­no­li­tym kolo­rze, do wybo­ru – połysk lub mat. Ten połysk to taki tro­chę lep­siej­szy, niż u poprzed­ni­ków, ale to cią­gle nie to, co będzie dalej. No i cią­gle uwa­żam folię za sła­by mate­riał do kuchni.

 

Akryle

Ooo, tutaj to już błysz­czy jak psu jaj­ca i nic się nie mato­wi, wszyst­ko pięk­nie się odbi­ja. To jest mate­riał, któ­ry ma naj­więk­szą głę­bię poły­sku. Moim zda­niem nawet więk­szą, niż fron­ty lakie­ro­wa­ne na wyso­ki połysk. Wła­ści­wie ciem­ne deko­ry odbi­ja­ją jak lustro. Jedy­ną ich wadą jest to, że pro­du­ko­wa­ne są w pły­tach, któ­re następ­nie się for­ma­tu­je na zada­ny wymiar i okle­ja. Czy­li poja­wia się łącze­nie dwóch mate­ria­łów i jest widocz­na cie­niut­ka kre­secz­ka. Akryl to gru­ba war­stwa wypo­le­ro­wa­ne­go pla­sti­ku przy­kle­jo­na na pły­tę MDF (poprzed­nio obja­śnia­łem, co to takie­go), więc jest to mate­riał moim zda­niem tro­chę bar­dziej odpor­ny na uszko­dze­nia. Moż­na sobie zafun­do­wać też takie spe­cjal­ne mlecz­ko, któ­rym ewen­tu­al­ne ryski sobie spo­le­ru­je­my i dalej będzie cacy. Ta jedy­na wada, o któ­rej mówi­łem powy­żej powo­du­je to, że nie­ste­ty, ale do akry­lu docze­pi­my tyl­ko uchwy­ty zewnętrz­ne, nie zro­bi­my takie­go faj­ne­go zagłę­bio­ne­go w kolo­rze frontu.

 

Lakier na wysoki połysk (albo mat)

Pięt­na­stu klien­tów na dzie­się­ciu chce teraz kuch­nię bia­łą w poły­sku. Dodat­ko­wo mamy wszę­dzie kult żół­to-nie­bie­skie­go sty­lu we wnę­trzach, więc te fron­ty mają być albo pro­ste, albo na styl skan­dy­naw­ski (czy­li pofre­zo­wa­ne). To wszyst­ko moż­na zro­bić wła­śnie w lakie­rze – o fre­zach w następ­nym odcin­ku. Lakier jest dro­gi. Nawet bar­dzo. Ale naj­bar­dziej efek­tow­ny – może­my sobie wyla­kie­ro­wać kil­ka­set kolo­rów, nawet total­nie oczo­jeb­ne. My aku­rat mamy takie­go spryt­ne­go lakier­ni­ka, któ­ry na takim fron­cie może wyla­kie­ro­wać też wzo­ry. Efekt ŁAŁ dorzu­ca­my w pakie­cie. Z lakie­ra­mi, poza ceną, jest tyl­ko jeden pro­blem, a wła­ści­wie dwa. Pierw­szy to taki, że lakier musi być napraw­dę dobrze zro­bio­ny – połysk ma być gład­ki i end of sto­ry. Wszyst­kie nie­do­sko­na­ło­ści i nie­do­rób­ki wyła­żą od razu, ale to pro­blem fir­my, w któ­rej te fron­ty do mebli zamó­wisz – mają je zro­bić dobrze. Dru­gi to taki, że lakier z cza­sem deli­kat­nie zmie­nia kolor. W czym pro­blem? Ano w tym, że po pew­nym cza­sie nie doro­bi­my już fron­tu w takim samym kolo­rze jak te, któ­re już mamy, bo te, któ­re już mamy nie będą w takim samym kolo­rze jak te, któ­re doro­bi­my. Więc przy lakie­ro­wa­nych fron­tach ostroż­nie z ostry­mi rzeczami.

 

Fronty szklane.

Szkło, to szkło i nie ma się co roz­pi­sy­wać. Może być lakie­ro­wa­ne, mato­we, prze­zro­czy­ste czy z nadru­ka­mi. Może wisieć sobie samo na zawia­sach przy­kle­jo­nych spe­cjal­nych kle­jem, albo być w ram­kach alu­mi­nio­wych mniej­szych lub więk­szych. Błysz­czy jak to szkło, jest prze­zro­czy­ste jak to szkło, albo mato­we jak to szkło. No i tyle.

 

Jak zwy­kle wrzu­cam kil­ka naszych reali­za­cji, żeby sobie popa­czać. I jak zwy­kle nie opi­su­ję, z jakich mate­ria­łów są poszcze­gól­ne wnę­trza – kom­bi­nuj. Wrzu­cam tez kil­ka reali­za­cji w małych pomiesz­cze­niach – poły­ski je optycz­nie powięk­sza­ją i jeśli nie masz różdż­ki Hare­go Por­tie­ra, to jedy­ny spo­sób na więk­sza kuch­nię w blo­ku na ten przykład.

A w kolej­nym docin­ku będzie o fron­tach, któ­re nie są gład­kie, tyl­ko jakieś takie… inne. Jak baby.

 

polysk_6_1230

 

polysk_1_1230

 

polysk_2_1230

 

polysk_3_1230

 

polysk_5_1230

 

polysk_4_1230

 

PS. Lin­da dzi­siaj tysz malo­wa­na na gładko.

 


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...