Dialogi małżeńskie #1: Jak wygląda gra wstępna 16 lat po ślubie…

 

- Mło­dy poszedł do szkoły?

- Tak.

- Tymoń­ski już w przedszkolu?

- Tak.

- Masz kogoś umó­wio­ne­go na dzisiaj?

- Nie.

- To może umy­ję zęby i jakiś seksik?

 

Obsta­wia­my – któ­re to moje kwe­stie, a któ­re MałejŻonki?


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...

  • Pingback: Dialogi małżeńskie #5: złote 34 centymetry pożądania... | dizajnuch.pl - blog faceta...dizajnuch.pl – blog faceta…()

  • Tak to jest, że kobie­ta się naga­da, a facet coś tam sap­nie, więc to męskie tak/nie. A dia­lo­gi… znajome 😀

    • Bo facet od słów woli czy­ny. W tym przy­pad­ku kobie­ta też ;))

  • Nie znam się to się nie wypo­wiem (no, może za jakieś 16 lat;)

  • Wyobraź sobie 25 lat “po ślu­bie” to dopie­ro wyzwa­nie 😀 ja tak mam 😀

    • A tam – odpa­da juz przy­naj­mniej tekst o przedszkolu 😉

      • No no … nigdy nie mów nigdy 😀 trze­cie dziec­ko mam w trze­ciej kla­sie teraz i pro­szę, nie mów, że to pato­lo­gia jest XD więc tekst o przed­szko­lu jest mi dość bli­ski 😀 teraz? czy jest na boisku 😀

        • 3 to nie pato­lo­gia. Nawet i 5 i 7 tez nie. A cza­sem pato­lo­gia może być przy jed­nym. Jak ktoś gupi to patrzy tyl­ko na liczby.
          Hihi – teraz to my byli­śmy w Gre­cji na samot­nym rocz­ni­co­wym wyjeź­dzie, a z Dżu­nio­ra­mi sie­dzia­ła bab­cia. Mam nadzie­ję, że to był owoc­ny, ale nie płod­ny wyjazd 🙂

  • To jesz­cze przede mną… 😛

  • U nas dia­lo­gi wyglą­da­ją podob­nie tyl­ko odby­wa­ją się w nocy, zanim wró­cę z łazien­ki mój mąż już smacz­nie chrapie
    hihi

  • Żane­ta Bomba

    Padłam ze śmiechu 🙂

  • Rze­czy­wi­scie bar­dzo kon­kret­nie. Naj­wa­zniej­sze aby dwie stro­ny byly zado­wo­lo­ne 😉 Pozdra­wiam, Daria x

  • Komu­ni­ka­cja u Was ide­al­na, bez­po­sed­nio, na temat, dwie stro­ny sie zozu­mia­ly ide­al­nie ;))))) Pozdrawiam!

  • kur­de. Takie to prawdziwe.
    U nas jest tak:
    -Kła­dzie­my dzi­siaj dzie­ci wcze­śniej spać, hmmmm?
    -O tak!

    • A któ­re z Was takie entu­zja­stycz­ne, że aż z wykrzyknikiem?

      PS. Moje się kła­dą póź­no, cho­le­ra jasna, gówniarze 😉

      • Ja tak zawsze zacie­szam, jak to typo­wy pro­sty facet chy­ba. Choć zda­rzy się cza­sem, że sytu­acja się odwróci 😉
        A potom­stwo jesz­cze mło­de więc szyb­ko lulu idą. Tyl­ko że star­sze coraz star­sze i pew­nie sie­lan­ka nam się skoń­czy nie­dłu­go. I co wtedy?

  • Agniesz­ka Chojnowska

    Oczy­wi­ście do płci męskiej nale­żą sło­wa :“Tak, Nie” – to takie oczywiste 😀

  • Sek­sik” mówi, że wciąż jest mię­dzy Wami dobra zaba­wa… ^^ ! Tak trzy­mać… cho­ciaż bez umy­tych zębów i dosad­nej pro­po­zy­cji, z rzu­ce­niem na kuchen­ny stół też było­by fajnie 😀 !

    Pozdra­wiam ciepło,

    Pan­na Joanna

    • Jest zaba­wa, jest che­mia, jest fizy­ka i jest kawał historii.

      PS. W kuch­ni aku­rat był bałagan 🙂

  • Dobra, domy­slam się, że to Ty chcia­łeś umyć zęby 😛 😀

    • Dam Ci jesz­cze jed­ną szansę 😉

  • Buehe­he!! Świetne! 😀

    • I pra­wie ani sło­wa nie zmyśliłem 🙂

      • Pra­wie robi wiel­ką różnicę 😛

        • Nie pyta­ła, czy Tymoń­ski w przed­szko­lu, bo wła­śnie wró­ci­łem i to było oczy­wi­ste. Poza tym świn­to prowdo.
          Uff, zrzu­ci­lem to z siebie 😉

  • hehe­he życie.. 😉

  • Kon­kret­nie 😀

    • Takie było założenie 🙂
      Witaj w moich skrom­nych pro­gach – roz­gość się 🙂

  • Roman­tycz­ność vs. praktyczność 🙂

    • Pro­za życia, nawet jak pisa­na wierszem 😉

  • Smut­ne ale prawdziwe. 😀

    • Dla­cze­go smut­ne? Oby­dwoj­gu nam się micha dzi­siaj cieszy 🙂

      • A pew­nie, że się cie­szy, nie wąt­pię. Ode­zwa­ła się we mnie tęsk­no­ta za roman­ty­zmem, uwo­dze­niem i byciem uwo­dzo­nym, a rze­czy­wi­stość moja na dzień dzi­siej­szy podob­na do tej powy­żej opi­sa­nej 😀 Zasta­na­wiam się jak gra wstęp­na wyglą­da po 25 latach sta­żu mał­żeń­skie­go i czy w ogó­le istnieje.

        • Ja myślę, że dużo lepiej, bo dzie­ci już doro­słe i sobie poszły z domu – wol­na cha­ta, dużo cza­su. Jak na stu­diach. Tyl­ko lepiej. 🙂

          • Kazik mi się przy­po­mniał: wyje­cha­li na waka­cje wszy­scy nasi pod­opiecz­ni. Gdy nie ma dzie­ci w domu – to jeste­śmy niegrzeczni.Tralalala. Niech tak więc będzie.

            • Coś w ten deseń, tyl­ko waka­cje tro­chę bar­dziej per­ma­nent­ne. Ja się nie mogę doczekać. 😉