Jak zrobić swojemu facetowi dobrze?

 

Dzi­siaj pod­po­wiem Wam, Dziewczyny…

 

Jak zrobić swojemu facetowi dobrze?

Kie­dy poszu­ka­cie w necie, to odpo­wie­dzi znaj­dzie­cie milio­ny. W zależ­no­ści od tego, gdzie szu­ka­cie, mogą to być rady w sty­lu (cyta­ty z róż­nych miejsc, nie poda­ję źró­deł, bo nie chcę ich auto­rom robić więk­szej wiochy):

fran­cuz do koń­ca bez

twój cie­pły soczek na moich balonach

masaż całym cia­łem aż do spełnienia

łykam, sikam, bzykam

rewe­la­cyj­ny masaż bań­ka­mi chiń­ski­mi wyko­ny­wa­ny w tople­sie badz nago

sze­ścio­pak ulu­bio­ne­go piwa

bile­ty na mecz [tu sobie wpisz ulu­bio­ną dru­ży­nę Two­je­go faceta]

itd.

 

 

A odpowiedź jest taka prosta.

Jeśli chcesz zrobić swojemu facetowi dobrze, to…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

…po prostu daj mu święty spokój.

 

 

 

 

 


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...

  • Za oknem 10 na plu­sie, a mimo to przed chwi­lą prze­je­chał samo­chód i sypał dro­gę… a na blo­gach piszą, że świę­ty spo­kój lep­szy od loda.

    No nie o taki świat walczyłem. 😀 

    haha­ha

  • Ale że co? Że zosta­wić go? Prze­cież umrze z tęsknoty. 😉

    • Nie tak łatwo nas uśmier­cić, spokojnie 🙂

      • Łatwo łatwo, wbrew pozo­rom deli­kat­ni jesteście. 🙂
        Zresz­tą świę­ty spo­kój jest nud­ny. Może jest dobry, ale dla eme­ry­tów i to takich mało aktyw­nych. Poza tym jest ryzy­ko, że jak dasz face­to­wi świę­ty spo­kój, to poszu­ka sobie innej któ­ra mu zapew­ni atrak­cje . Ty się Jacuś zasta­nów co Ty ludziom radzisz w tych internetach. 😉

  • nie­przy­zwo­it­ka

    Cza­sem wystar­czy też zwy­kła kanap­ka (bez sko­ja­rzeń! mówię o jedzeniu!!!)

    • U mnie zazwy­czaj zaszczyt­ne mia­no che­fa przy­pa­da niżej pod­pi­sa­ne­mu, więc ja wolę spo­kój, bo jeść to sobie mogę zro­bić sam :DDD

      PS. Wca­le, ale to wca­le mi się nie… no dobra, nie będę kłamał 🙂

      • nie­przy­zwo­it­ka

        cóż mogę powie­dzieć, a niech będzie waze­li­na (CICHOOO!!!) – taki facet to skarb <3

  • Dobre, dobre 😉 Tak czu­łam, że tytuł jest przewrotny 😉

  • xD *tu miał być inte­li­gent­ny komen­tarz, ale chi­cho­cze roz­ba­wio­na i nie­co zwra­ca na sie­bie uwa­gę ludzi w oko­li­cy, bo nie­ste­ty miej­sce na czy­ta­nie ma publicz­ne xD*

    • Inte­li­gent­ny wpis, to i komen­tarz też 😉
      A wła­śnie – jak blog wyglą­da na mobil­ku? Daje się to czy­tać wygodnie?

      • Czy­ta­łam głów­nie na małym lap­to­pie, a publicz­ność wyni­ka­ła z tego, że robi­łam to w ter­mi­na­lu lot­ni­sko­wym. Ale teraz zer­k­nę­łam na tele­fon i jest czytelnie 🙂

        • Ufff 🙂 Ja to jed­nak jestem sta­ro­świec­ki i wolę solid­ny 27″ ekran 🙂

  • Ale naj­pierw – jeść. A potem świę­ty spo­kój, zgoda.

    • Ja sobie biorę/gotuję sam, bo Pani Mat­ka gotu­je, nazwij­my to, mniej kre­atyw­nie ode mnie.
      Cześć, daw­no Cię nie było.

  • Poin­ta powala:)

  • Agniesz­ka Chojnowska

    śmie­chłam 🙂