ZOO w Opolu – czarujące, czarowne, zaczarowane…

Wypad do ZOO w Opolu łaził za mną już od dawna, ale jakoś nie było ducha w narodzie, bo przecież Wrocławskie ZOO najpiękniejsze w Polsce i co oni tam w tym Opolu mogą mieć fajnego? A tu niespodzianka. Ale po kolei.

Roboty ostatnio mamy tyle, że nie wyrabiamy na zakrętach i niestety MałaŻonka musiała przysiąść do projektu w niedzielę. A ja musiałem jakoś zagospodarować Dżuniorów, bo o spokojnej pracy w ich towarzystwie zapomnij, więc to ZOO w Opolu idealnie nam podpasowało.

Niedziela rządzi się swoimi prawami, więc wygramoliliśmy się z domu około południa. Ponieważ w tym roku nie mam jeszcze zdjęć w żółtych kwiatkach, to olaliśmy autostradę i pojechaliśmy sobie boczkiem, ale za to malowniczo. Popstrykałem trochę na różnych ustawieniach i polecieliśmy dalej.

zoo w Opolu

Całe moze zółtych kwiatków…

 

Kryśka-nawigacja mnie prowadzi, ja się słucham i nagle error przed samiutkim ZOO – droga zamknięta i zagrodzona barierkami, miśki pilnują wjazdu, korek jak na Grunwaldzkim, pod ZOO podjechać się nie da, a w oddali popyla jakaś karetka na sygnale, która za chwilę w tę zablokowaną drogę skręca prawie driftując. No ja pierdziu, o co kaman? Lew kogoś zeżarł?

Pytam miłego pana policjanta, co się dzieje, bo:

– Ja z daleka jade panie władzo, dziatki na pace wieze, bo kokodryla obaczyć chcielim, a tu wjechać nie dajom.

Miły pan policjant oględnie mówiąc kazał mi spierdalać i nie przeszkadzać. To tyle w temacie przyjazne państwo i jak dojechać do ZOO w Opolu. Na szczęście obok stał jakiś tubylec pod wpływem, który głośno i namiętnie oznajmiał swoje krytyczne stanowisko wobec stróżów prawa i porządku oraz wobec bałaganu jaki się w okolicy wytworzył.

Okazało się, że po Opolu biega jakiś maraton i pewnie jeszcze chwilę pobiega, więc zawinęliśmy na lody – podobno w Opolu najlepsze kasztany są na placu lody są w Sopelku – zdrowe, na naturalnym zakwasie i tak dalej. Rzeczywiście były pyszne, a w dodatku magiczne – zabrudziły wszystko dookoła z Tymońskim na czele.

lody_1230

 

Najadły się, napiły, więc do auta i do ZOO.

Barierki zdemontowane, przejazd otworzony, można jechać.

 

Gdzie zaparkować pod ZOO w Opolu?

Ha, to pozytywne zaskoczenie numer 1. Była niedziela, a parking prawie pusty, do tego DARMOWY. We Wrocławiu nie do pomyślenia!

Jeśli chcesz się dowiedzieć, gdzie pod wrocławskim ZOO zaparkować za darmo, to po kliknięciu jest ⇒relacja z  Afrykarium we Wrocławiu.

 

Gdzie się znajduje ZOO w Opolu?

Że w Opolu to wiadomo, ale trochę rozwińmy temat, bo to jest zaskoczenie drugie.

Do ZOO idzie się przez cudownie zielony park, by nie rzec las. Jak to kiedyś powiedział jeden z naszych klientów po obejrzeniu swojego wnętrza – jest naprawdę czarownie.

las_1230

 

Czy do ZOO w Opolu są kolejki jak we Wrocławiu?

Nadchodzi zaskoczenie trzecie – niedziela, środek dnia (ok. 15:00) i zero, powtarzam, ZERO kolejek. Można dodatkowo skorzystać z biletomatu i zaskoczenie czwarte – nieletni wchodzą po 12 zeta, a ja stary wlazłem za 18. Całość, jak łatwo policzyć to 42 PLN, czyli mniej, niż jeden normalny w ZOO we Wrocławiu!

Dodatkowo bardzo miły i uczynny pan na bramce dorzucił dla każdego po kuponiku zniżkowym na zwiedzanie Wieży Piastowskiej i pluskanie na krytej pływalni.

 

I na koniec zaskoczenie piąte – to ZOO w Opolu to naprawdę ładne cacko.

Powiem szczerze – pojechaliśmy tam tak trochę z braku laku, bo spodziewałem się ubogiego krewnego Wrocławskiego ZOO, które przecież jest ach i och, i jeszcze ojej. No nie do końca. A nawet zupełnie nie.

Miałem wrażenie, że ZOO w Opolu jest większe. A nawet jeśli nie, to na pewno jest jakieś takie przyjemniejsze w odbiorze. Masz wrażenie, że cały czas jesteś w parku, wśród drzew i zieleni, która teraz, w połowie maja, jest najbardziej soczysta, jeszcze nie przybrudzona letnim kurzem i nie wysuszona upałami.

We Wrocławiu jest pełno betonu, jest gorąco, duszno i często niestety śmierdząco. Pamiętam, kiedy mieszkałem na Wittigowie i te sytuacje, kiedy latem wiało nie z tej strony, co trzeba. Tutaj prawie zupełnie tego nie czuć – powietrze jest świeże i czyste.

Bardzo klimatyczne wydały mi się też ławki rzeźbione w przeróżne zwierzątka – niby szczegół, a cieszy.

zoo opole

Siądź pod mym liściem a odpocznij sobie

 

Prawie nie ma też klatek – wybiegi i zagrody są tak fajnie wkomponowane, że ma się wrażenie chodzenia między zwierzętami. Nawet zewnętrzne ogrodzenia są jakieś takie dyskretne, a nie takie ciężkie betonowe jak u nas, we wrocławskim ZOO.

Fantastyczne są też przeszklone budki, do których wchodzi się specjalnymi tunelami i wygląda w samym środku stada takich niby susłów albo podgląda się wilki. Szyby zamiast krat powodują, że zwierzęta są „bliżej nas”. A jest ich mnóstwo, z różnych kontynentów i środowisk.

 

zoo w Opolu małpy

Ten goryl to ma nas w …

 

zoo w opolu koty

Miau!!

 

zoo w opolu

Huhu

 

opolskie zoo

♫ Karrramba i butelka rrrumu ♫

 

6_1230

 

7_1230

 

8_1230

 

Atrakcją dla dzieci jest Wyspa Lemurów, gdzie urzęduje Król Julian z kumplami. Podobno można na tę wyspę wejść i nawet karmić lemury, ale akurat była zamknięta. Może to dlatego, że część atrakcji była w remoncie, bo zoo się rozbudowuje i planuje sporo nowych ekspozycji.

9_1230

 

Ale co ciekawe, to nie królestwo Króla Juliana zrobiło na Panu Tymońskim największe wrażenie. Najbardziej przejął się… robalami. Trzeba przyznać, że mają naprawdę super ekspozycję, dużo, dużo lepszą niż we Wrocławiu.

Niesamowita jest zwłaszcza miejscówka karaczanów i karaluchów. W piwnicy. W naszej normalnej, standardowej, ludzkiej piwnicy. Bluuuueeee.

10_1230

 

I na koniec kategoria specjalna – oswojony pawian, który normalnie chodził pomiędzy zwiedzającymi i czasami bardzo głośno się wydzierał.

Fajny, nie?

zoo w opolu

 

Jak długo zwiedza się ZOO w Opolu?

Opolskie ZOO w niedzielę zamyka się o 19:00, co oznacza, że byliśmy tam niecałe 4 godziny. Zdecydowanie za krótko, bo jest ono przepiękne, bardzo fajnie pomyślane i ma doskonałą infrastrukturę. Są place zabaw, jest mini zoo z kurami, jest park linowy dla maluchów i jest Wyspa Lemurów. Do tego ogromna liczba ssaków (zwłaszcza małp), ptaków (papug, sów i puchaczy), różnych gadzin oraz robali.

No i jest pawian. 

 

Co wybrać – ZOO w Opolu, czy ZOO we Wrocławiu?

Trudne pytanie i najlepiej nie wybierać, tylko obejrzeć jedno i drugie.

Oceanarium/Afrykarium we Wrocławiu już opisywałem i jaram się nim jak Rzym za Nerona, bo wrażenie robi niesamowite. Ale jednocześnie cała reszta już jakby dużo mniej. W porównaniu z ZOO w Opolu jest może nie tyle słabo, co jakoś tak bardziej komercyjnie i masowo, a przez to mniej kameralnie, głośniej, hałaśliwiej i tłoczniej. No i duuużo drożej.

Jak dla mnie ZOO w Opolu jest ciut lepsze – nie lubię tłumów, kolejek, nie lubię tego, że nie można spokojnie zrobić zdjęcia. A teraz dodatkowo nie lubię tego, że u nas, we Wrocławiu jest tak mało zieleni.

Wybiorę się tam na pewno jeszcze nie raz i nie dwa – tym razem na cały dzień.

I tym razem z MałąŻonką, niech tak nie pracuje dziewczyna i też ma coś od życia.

 

 


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...

21
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
14 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
Jacek eM: dizajnuchSylwia N.MamamuffinIzabela KornetJustyna Wojnowska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Mamamuffin
Gość

Piękną macie tą rodzinną tradycję z kwiatkami. A ZOO świetny pomysł na dzieciaki 🙂

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Zawsze to zdrowiej, niż siedzieć przed kompem 🙂

Sylwia N.
Gość

Nigdy nie byłam w ZOO w opolu, w sumie chyba u siebie w Gdańsku byłam, ale po zdjęciach widzę, że warto. Jak tylko będzie okazja z pewnością zabiorę tam Laurę!

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Polecam zrobić taki zwierzęcy objazd po południu Polski i może kawałku Czech. Niedługo u mnie wpis o safari w Czechach – zapraszam 🙂

Sylwia N.
Gość

we wrzesniu będziemy w Czechach więc chetnie zajrzę doo Ciebie i poczytam o tym safari 🙂

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Zapraszam 🙂

Izabela Kornet
Gość
Izabela Kornet

Tylko raz byłam w tym zoo, jako dziecko, mogło to być z 8-10 lat temu, ale niezbyt miło wspominam 🙂

Jacek eM: dizajnuch
Gość

A co się działo, że nie było fajnie?

Justyna Wojnowska
Gość

Szczęka mi opadła i kula się po linoleum. Poznański Zoolog może się schować. Zdjęcia czarowne 😀

Jacek eM: dizajnuch
Gość

To w Poznaniu tez jest ZOO? Nawet nie wiedziałem, wstyd się przyznać 🙂

Justyna Wojnowska
Gość

Pchi! W Poznaniu są dwa ZOO. Stare ZOO i tak zwane Nowe 😉

Jacek eM: dizajnuch
Gość

A które lepsze?

Justyna Wojnowska
Gość

Przecież wiadomo, że lepsze musi być nowe 😉

Jacek eM: dizajnuch
Gość

To chyba wrzucę na listę tudu 🙂

Justyna Wojnowska
Gość

No nie wiem. Po tym co zobaczyłam na tych zdjęciach, to chyba nie warto. Ale jest kolejka wąskotorowa, która zawodzi do rzeczonego ZOO. 🙂
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Kolejka_Parkowa_Maltanka

Maciek Rutkowski | Autventure
Gość

Trzeba będzie odwiedzić. Wrocławskie bardzo mi się podobało 🙂

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Jest piękne, ale to opolskie chyba ładniejsze (lokalny patriotyzm OFF) 😉

Marciik
Gość

Jedyne ZOO jakie odwiedziłam to te w Warszawie ale chętnie bym pojechała do innych miast 🙂 Duża już jestem a na wiadomość o ZOO cieszę się jak dziecko 😀

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Z Warszawy do Opola przez Wrocław – zaliczysz dwa za jednym zamachem 🙂

Agnes Patelska - rytmynatury
Gość

Bardzo fajne zoo. Ostatnio byłam w zoo w Libercu. Generalnie to miałam mieszane uczucia co do zoo ale tak naprawdę to wiele gatunków dzięki zoo może zostać zachowanych. Człowiek trzebi i wybija wszystko…przykładem są mądre i majestatyczne słonie. Jeden mnie tak zadziwił swoim poziomem inteligencji że byłam w ogromnym szoku. Trąbą urwał patyka i patykiem strącał liście i gałęzie drzewa aby skonsumować 😉

Jacek eM: dizajnuch
Gość

W Opolu jest jakoś tak… fajnie, spokojnie, kameralnie. Nie ma tłumów, jest bardzo zielono – idealne miejsce, żeby się wyciszyć. We Wrocławiu jakoś tak się nie da się 🙂