Współpraca i kontakt

 

Cześć, jestem Jacek. Jacek eM

(Szanowny Pan to mój Tata)

 

Kim jestem?

O tu ⇒O MNIE.

W skrócie jestem facetem ⇒chwilkę po 40 urodzinach, ⇒ojcem, ⇒mężem, ⇒blogerem, informatykiem z wykształcenia oraz ⇒projektantem wnętrz z zawodu. Do tego mam jęzor niewyparzony i doskonale władam nim, oraz językiem ojczystym.

 

O czym piszę na blogu?

Piszę o życiu.

Takim, jakie wiodą setki ludzi podobnym do mnie, ale pokazuję je w tęczowych kolorach, zamiast w codziennych szarościach, więc po te kolory Czytelnicy do mnie zaglądają i za to mnie cenią – że w tym szaroburym świecie poprawiam im dzień i nastrój (nawet ⇒operacja palca może być powodem do śmiechu, nie?). Nasz wspólny wpis też nie będzie drętwy – to obietnica i groźba jednocześnie.

 

Kto mnie czyta?

W większości kobiety, dorosłe, z wyższym wykształceniem, mieszkające w dużym lub bardzo dużym mieście. Do tego mnie lubią, a niektóre kochają oraz vice versaWięcej informacji o czytelnikach znajdziesz we wpisie, który omawia ⇒wyniki ankiety.

A tutaj rzut okiem w aktualne statystyki.

 

Co mogę dla Ciebie zrobić?

Co tylko zechcesz i co jest legalne. Może też być tuczące, ale to za dopłatą.

Zawsze będę szczery – kłamię tylko na temat swojej wagi, więc każdą współpracę wyraźnie oznaczę. Ale hej? Przecież o to Ci chodzi, prawda?

Aha – wystawiam faktury VAT. Fajnie, nie?

Jestem z Wrocławia, ale jak planujesz coś w Hrubieszowie, to dojadę. Słowo!

 

Barter?

Facet w moim wieku powinien z pieniędzmi mieć sprawy poukładane – i mieć, i mieć skąd mieć. Dlatego w blogowaniu dużo ważniejsze niż same pieniądze, są dla mnie sytuacje i doświadczenia, które pomagają mi się rozwijać i poznawać świat. Co oznacza wprost, że barter bardzo chętnie, jeśli będzie takowe warunki spełniał.

Zamiast pisać o rzeczach, wolę pisać o przeżyciach i doświadczeniach – spędzić gdzieś ciekawie czas, zobaczyć coś, na co mi tego czasu na co dzień nie wystarcza. Posmakować czegoś, czego zwykle nie próbuję. Zajrzeć za zamknięte drzwi, gdzie zazwyczaj nikt nie zagląda. Przeżyć coś, co pewnie byłbym w stanie zafundować sobie sam, ale kiedy mam to zrobić, w tym zabieganym dniu codziennym?

Doskonały pretekst do tego, żeby się z tej codziennej rutyny wyrwać, porobić piękne zdjęcia i potem o tym ciekawie napisać z obopólna korzyścią.

#dary_losu pokażę chętnie na Instagramie albo na fejsie. Jako wpis na blogu jeśli że spełnią powyższe warunki.

 

Czego dla Ciebie nie zrobię?

Nie ma tego wiele, ale jednak.

Nie bawię się (jeszcze) w afiliację. Nie umieszczę banerków. Nie polecę usług parabanków i szybkich pożyczek. Ani portali randkowych.

Nie skłamię.

I tyle.

 

Obraz mówi więcej, niż tysiąc słów, więc kilka przykładów współprac i moich relacji:

Dworzysko w Szczawnie-Zdroju: jemy na d̶z̶i̶k̶o̶ znaczy dzika. I ł̶o̶s̶i̶a̶ jelenia też.

Czas na wzrok, to czas na badanie + [KONKURS]

7 niecodziennych zastosowań fotoksiążki

ARBORETUM pełne pięknych kwiatów (Wojsławice)

Energylandia pełna ekstremalnych wrażeń (Zator) + dużo zdjęć

Jak samemu sobie pomóc ogarnąć cukrzycę?

Gdzie dobrze zjeść w Tajlandii?

Chata Rybaka: fantastyczna restauracja rybna w Bondyrzu na Roztoczu

 

Sprawdź mnie, zróbmy razem coś fajnego!

Jeśli po przeczytaniu powyższego stwierdzisz, że współpraca ze mną może być dobrym pomysłem, to pisz śmiało na:

wspolpraca@dizajnuch.pl