Opony pojechałem wymienić

 

Opony pojechałem wymienić.

Powiecie, że nic strasznego, w naszej strefie klimatycznej każdy zmotoryzowany to przechodzi dwa razy w roku, chyba, że jeździ na uniwersalnych, albo męskim jest penisem złamanym, który za nic ma bezpieczeństwo na drodze i w środku samochodu też. Albo żeńskim, jeśli jest kobietą.

Tyle, że u mnie zawsze jakoś tak dziwnie wychodzi, że ja chcę prosto przez skrzyżowanie, a tu po drodze rondo i się zawsze zakręcę jak słoik na zimę (sprawdzić, czy to nie taki na ogórki kiszone, z gumką i sprężyną).

Moje Q7 marki Hyundai już jest bardzo posunięte w latach i raczej nadchodzi dla niego okres, w którym ZUS mówi ludziom „narobiłeś się chłopie, napracowałeś, zdrowie straciłeś i wygląd młodzieńczy przy wypracowywaniu narodowego pekabe, więc teraz masz tu jakieś gówniane grosze i z tego próbuj przeżyć do końca miesiąca. I życia”. Innymi słowy czas dziadka wymienić za jakiś niedługi czas na lepszy model, bo cieniutko pierdzi i już kisielu w majtkach nie czyni.

Na marginesie – jak mnie jakiś magik od sprzedaży aut czyta, to zgłoś się chłopie (lub kobieto), może co machniom, dopóki mi się kasa że sprzedaży mieszkania nie rozeszła.

Ale wracając – zużycie opon jakoś nie szło mi w parze ze zużyciem noszącego je auta, więc na zimę muszę mu sprawić nowe kapcie, bo tamte zdechły rok temu. Tylko sami powiedzcie, czy taki emeryt śmigający w nowiutkich airmaxach to nie wygląda trochę jakby Małgonię Rozenek ubrać w gumiaki, tylko na odwrót?

I dlatego dogadałem się z gostkiem od opon, że mi założy jakieś używki, które ma na stanie, takie żeby spokojnie przejeździły trudny sezon zimowy, a najlepiej ze dwa, bo po co ładować monetę w nowe, jak za chwilę się rozstaniemy, prawda?

To niech mi ktoś wyjaśni, co za styki mi się poprzepalały pod deklem, że zapomniałem o tym wszystkim i zabrałem chłopakom od nas z zakładu na wymianę komplet opon? Z nie swojego samochodu, tylko z busa?

I najważniejsze pytanie jak ja mam teraz kurna pomieścić w tym pierdziku komplet zabrany przez moje zaćmienie i komplet zdjęty przy wymianie??

I’m too old for this shit…

 


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*