No to nie będzie takie proste…

 

Co oni w tych rurkach koloru sarepskiej musztardy ostatnio mnie nachodzą jakoś bardzo – wirus jakiś, czy w sklepach z ciuchami wyprzedaże?

Bo znowu wczoraj odwiedził mnie koleś w brązowych laczkach wyglansowanych tak, że się teleskop Hubble’a w nich odbijał, do tego rzeczone wyżej rurki, ewidentnie z młodszego brata, bo nie dość, że ciasne tak, że prawie było widać przebijające się włosy na jajach, to jeszcze kończyły się prawie w połowie łydki. Jak siadł na krzesło, to zastanawiałem się, czy mu gacie trzasną na kolanach, czy na dupie.

Wiedziałem, że to nie będzie udany dzień.

– Bo wie Pan, kupiłem ostatnio mieszkanie…
-… w prestiżowej lokalizacji? – wyrwało mi się.
– Niee, tu niedaleko, w bloku. Pan tam kuchnię robił.
– A, ok. W czym mogę Panu pomóc?
– Jest dla mnie za nisko, chcę podnieść blat tak o 5 cm.
– No to nie będzie takie proste…
-… a co to za filozofia? Trzeba na nóżkach podkręcić i już – tym razem koleś mi wszedł w słowo.
– Nie do końca. Na pewno nie jest to proste i na pewno nie będzie tanie, bo trzeba właściwie całą kuchnię rozebrać.
– Po co rozbierać, jak można tylko na nóżkach podkręcić? Po co generować koszty??
– Nie da się tak łatwo. Myślę, że co najmniej dwa dni zejdzie, nie wiem nawet jak to wycenić, więc ilość roboczogodzin razy stawka plus jakieś dodatkowe elementy to będzie tyle a tyle.
– Co Pan zwariował?? Za podkręcanie nóżek tyle kasy?
– Powtarzam, to nie tylko podkręcanie nóżek. Na ścianie jest klejone szkło, a z drugiej strony klejone elementy z płyty meblowej. Z kolei szafki są do sufitu i są na równo z wysokości z tymi, które stoją na ziemi. Trzeba odłączyć zlew i odkręcić wodę od zaworów, bo wężyki mogą nie sięgnąć. To będzie dość trudne i…
-Panie, trudne to było wysłanie ludzi w kosmos, a jakoś daliśmy radę!!
-… i nie będzie tanie. Ludzie nie polecili w kosmos za darmo, prawda?
– To ja może podkręcę sobie te nóżki sam. Dziękuję!

Ciekawe, kiedy wróci…

 


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...