Gdyby doba miała 25 godzin…

 

Mój permanentny brak czasu jest stały i niezmienny jak wschód i zachód Słońca. Kiedyś jeszcze się zastanawiałem nad tym, czy to kwestia mojego niezorganizowania, czy po prostu tak już jest, bo pracuję w lekko nieprzewidywalnej branży. Do tego dochodzą plany (albo brak planów) trzech najważniejszych w moim życiu osób, czyli Dzieciorków i MałejŻonki, co łącznie powoduje taką przedziwną mieszankę chaosu i jeszcze większego chaosu, która to mieszanka wysysa z doby cały czas i okazuje się, że jest ona za krótka. A co by było, gdyby ktoś zrobił Wam prezent i wasza doba o jedną godzinę by się powiększyła? Co ja bym zrobił?

 

Dodatkowa godzina dla mnie

Wiecie, obawiam się, że tak naprawdę niczego by ona nie zmieniła, jeśli nie musiałbym na nią jakoś zapracować. Wiecie jak to jest z pieniędzmi – kiedy spadają z nieba, to jakoś łatwiej je wydawać i się nie przejmować, bo to przecież taki bonusik. Trzeba dużo samozaparcia i silnej woli, żeby z takiej ekstra forsy zrobić mądry użytek. Pokusy nagle nam się mnożą, bo i na to nas teraz stać, na to też i jeszcze tamto. A ponieważ łatwo przyszło, to i wydać łatwo, bo przecież per saldo nic nas to nie kosztuje. I tracimy wszystko, a po fakcie pozostaje uczucie pustki. Dlatego boję się, że taka jedna godzina ekstra w życiu niewiele by je zmieniła. Bo jeżeli 24 godziny to dla mnie za mało, to i 25 też by nie starczało. Ale…

 

Ale gdyby o tę godzinę odpowiednio zadbać?

Przeznaczyć na coś, co jest naprawdę ważne? Potrzebne? Sprawić, żeby naprawdę się liczyła i miała znaczenie?

Nie myśleć o sobie, tylko o innych. Oddać pół godziny własnym dzieciom, żebyśmy razem mogli się te 30 minut dłużej dziennie pobawić? Pojeździć razem na rowerze czy po prostu ze sobą pobyć? Oddać w całości Małejżonce, żeby mogła spokojnie robić projekty, bo terminy gonią i wiecznie jesteśmy w niedoczasie? A wiadomo przecież, że kobieta nerwowa to i jej mężczyzna niespokojny.

Być może jest na świecie ktoś, kto właśnie o tę jedną godzinę spóźnił się na coś bardzo ważnego w życiu. Może były korki i kontrakt życia uciekł sprzed nosa, bo drugiej stronie brakło cierpliwości i nie była dostatecznie wyrozumiała?

Być może ktoś jechał do szpitala spędzić ostatnie chwile ze swoimi bliskimi i o te 60 minut się spóźnił i zastał już tylko puste łóżko?

Może dla kogoś godzina to sprawa zdrowia? Życia i śmierci?

 

Cóż więc zrobiłbym z moją dodatkową godziną?

Może to dlatego, że w końcu się pogodziłem z moim chronicznym brakiem czasu, ale uważam, że mnie taka dodatkowa godzina nie uszczęśliwi. Owszem – pomoże w wielu sprawach, wiele ułatwi. Ale czy naprawdę nie jestem w stanie wygospodarować dla tych ważnych w moim życiu spraw dodatkowej godziny z tych dostępnych 24? Wiem, że jestem. Nie zawsze się to udaje, ale jest coraz lepiej. Może to też kwestia wieku, że już coraz więcej mogę, a nie muszę i po prostu nauczyłem się pewne aspekty mojego życia wartościować.

Dlatego wiem, co ja bym zrobił z takim podarkiem – oddałbym bardziej potrzebującym.

Może dzięki temu świat byłby odrobinę lepszy?

 

PS. Wpis ten powstał w ramach akcji blogerskiej organizowanej przez pyszne.pl – #CzasNaMojąChwilę

 


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...

68
Dodaj komentarz

avatar
14 Comment threads
54 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
Adrian MJacek eM: dizajnuchLenaMagda | Polenkajogosfera Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Adrian M
Gość

Myślę, że to notka nad którą warto przystanąć i trochę się zastanowić. Na pewno większość stwierdziłaby „godzinę w tę, czy w tę – co za różnica?”. Pewnie ja również. Kiedy człowiek jest w pędzie, to i czas również. Jak szybko mijają minuty, kiedy zajmujemy się czymś co pochłania nasz umysł. Jednakże kiedy na sekund parę musimy się zatrzymać…okazuje się, że trwają one dłużej niż zazwyczaj. Taka godzina mogłaby być okazją do zrobienia czegoś naprawdę wielkiego.

http://brewilokwencja.blogspot.com

Lena
Gość

Zgadzam się z ta filozofią. Odkąd mam dzieci i łączę to z karierą, mimo większej ilości zadań, paradoksalnie one się jakoś kondensują i układają a w efekcie mam czas dla siebie.

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Bo im więcej obowiązków, tym bardziej trzeba je planować i w efekcie zrobisz więcej, ale i czasu masz więcej. Praktyka czyni mistrza 🙂

Magda | Polenka
Gość

Zauważyłam, że jak się ma więcej obowiązków tym łatwiej można się zorganizować 😀

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Do pewnego momentu na pewno. A potem… trzeba ograniczać obowiązki 😉

jogosfera
Gość

Ja chętnie przygarnę w celu przedłużenia wieczornego czasu tylko dla siebie, jak dzieci już spać pójdą 😛 Około północy zawsze mi smutno, że tak szybko minęły te 4 godziny ciszy 😉

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Matulu, ja już o 22 tęsknię za miękką poduszką 🙂 Ale ja stary jestem 🙂

Patrycja | będękimś.pl
Gość

Tego się nie spodziewałam… Ale właściwie masz rację. Godzina i tak niczego nie zmieni, a ja swoją na pewno bym zmarnowała… Tak jak pozostałe 24 marnuje 😀

Jacek eM: dizajnuch
Gość

A widzisz – czyli lepiej oddać komuś, kto potrzebuje, nie? 🙂

Bookendorfina Izabela Pycio
Gość

Przygarnęłabym taką dodatkową godzinę z miłą chęcią, egoistycznie ją wykorzystała tylko dla siebie. 🙂

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Spoko, bierz jak swoją 😉

Esencjalistka
Gość

Ja z chęcią przygarnę Twoją dodatkową godzinę i będę czytać 😛

Jacek eM: dizajnuch
Gość

A proszciebardzo – ja chętnie niosę pomoc 🙂

Blogierka
Gość

gdzie wyhaczyles ta akcje?? 🙂
ps.ja bym spala 😛

Esencjalistka
Gość

Ty nie masz nic ciekawszego do roboty tylko spać ? 😛

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Heloł – spanie jest bardzo ciekawe :))))))

Basia / Pociąg do życia
Gość

I jakie przyjemne. 🙂

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Czekaj, Ty mówisz o spaniu czy o odpoczywaniu? 🙂

Basia / Pociąg do życia
Gość

Mówię o tej chwili kiedy człowiek budzi się o 3 w nocy ze świadomością, że przed nim jeszcze tyle spania. I zasypia z uśmiechem na ustach. 🙂

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Nie zdarzyło mi się 😉

Blogierka
Gość

mam-ale na to znajduje czas 😛

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Ja ostatnio jakby mniej, ale już niedługo – kredyt się coraz bardziej spłaca i spanie coraz bardziej wydłuża 🙂

Blogierka
Gość

OO- czyli wszystko się dobrze układa 🙂

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Nom, nie narzekam na nic, poza brakiem czasu, nadmiarem roboty i boleniem w plecach 🙂

Blogierka
Gość

Polak bez jakichkolwiek „ale” nie byłby prawdziwy 😉

Jacek eM: dizajnuch
Gość

No przecież ;))

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Mailem przyszła 🙂
PS. Bo się szwendolisz po nocy zamiast spać i masz deficyty 😉

Blogierka
Gość

nope- ja pilnuje internetów w nocy 😛
ps.jak to mailem? ja takich maili nie dostaje! 😛

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Batman, mówiłem przecież 🙂
PS. Na Seeblogers jedziesz, a ja nie – za dużo szczęścia by Cię zabiło 🙂

Blogierka
Gość

Mówisz? 😛
Jadę bo się zglosiłam last minute i myślę że wszystkich wziełi zatem żaden wyczyn 😛

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Dobra, dobra, już nie bądź taka skromna 🙂

Blogierka
Gość

ie skromność- serio brali wszystko co się zgłosiło 🙂

Jacek eM: dizajnuch
Gość

To za rok się spotkamy 😉

Blogierka
Gość

no raczej 🙂

Basia / Pociąg do życia
Gość

Ja Cię kręcę. Ale mnie teraz zaskoczyłeś, może nie tyle swoją mądrością, bo przecież wiem żeś mądry, ile powagą z jaką to napisałeś. No no. 🙂
Oczywiście zgadzam się z Tobą, godzina niewiele by zmieniła. A nam się wydaje, że baaaardzo by się przydała.
Czas ucieka z wiekiem coraz szybciej. A po 40-stce,to już w ogóle toczy się z górki coraz większym pędem (nawet teraz, gdy nie pracuję i teoretycznie mam go bardzo dużo) ale na rzeczy ważne zawsze trzeba czas znaleźć, a pierdoły sobie odpuścić.
Dobry tekst. Poproszę więcej. Teraz już się nie wywiniesz od wpisu o Oświęcimiu.
Oczywiście tych wpisów z jajem też poproszę dużo. Albo nie tak znowu dużo. 😛 Bo będziesz mi musiał oddać swoją dodatkową godzinę. 😉 Pisz tyle ile trzeba. 🙂

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Matko, chyba się zarumienię 🙂

Basia / Pociąg do życia
Gość

To zrób selfie z buraczkiem na buźce. :;-)

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Musiałbym za dużo wymazywać- ja się nie nadaję na selfie 😀

Basia / Pociąg do życia
Gość

Każdy bloger się nadaje. 😀

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Taki widać ze mnie bląger 😉

Basia / Pociąg do życia
Gość

Ćwicz. 😀

Jacek eM: dizajnuch
Gość

I raz!
I dwa!
I… zdechłem… 😉

Basia / Pociąg do życia
Gość

Padłeś? Powstań! Popraw koronę i zap…ierniczaj. 😉

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Skądeś to znam ;))))))))))))))

Basia / Pociąg do życia
Gość

😀
A swoją drogą fajna fotka główna. 🙂

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Byłaby fajniejsza, jakby ten koleś siedział gdzie indziej i nie zasłaniał widoku 🙂

Basia / Pociąg do życia
Gość

Pewnie wlazł na górę, zejść nie umie, w oczekiwaniu na pomoc tak sobie medytuje. 😉

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Widać, że leszcz – nawet kijków do samojebek nie ma 😀

Basia / Pociąg do życia
Gość

Aparacik na skałce ustawił. Zaradny. 🙂

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Nie pisałem, że sierota, tylko że leszcz 😉

Basia / Pociąg do życia
Gość

Nie ulega trendom. 🙂

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Bo właśnie – dla nas, zabieganych niekoniecznie ta godzina jest tak cenna, jak dla niektórych, którzy mogliby z niej naprawdę zrobić pożytek.

Niewyparzona Pudernica
Gość

Ja to bym spała 😀

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Ja też, ale ciiiii 🙂
Ze mnie się śmieją, że ja nawet na jeżu bym spał.

Basia / Pociąg do życia
Gość

Ja umiem stojąc. 😀

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Ja kiedyś spałem na kolumnie na dyskotece (trzeźwy jak świnia), ale byłem półoparty, na stojąco nie umiem.
#szacun 🙂

Basia / Pociąg do życia
Gość

Zdarzyło mi się przysnąć tak w pociągu, ale to było kilka sekund snu. 😀 Na grającej kolumnie? #szacun 🙂

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Ja kiedyś w pociągu relacji Wrocław-Hrubieszów zasnąłem normalnie, przy oknie. I przymarzłem do szyby 🙂

Basia / Pociąg do życia
Gość

Spanie w pociągu to niezła jazda jest :D, w sumie mogłabym o tym wpis zrobić,bo doświadczenie mam duże. Może kiedyś zrobię, na razie jestem zbyt leniwa. 😛

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Ja się zbieram, bo wyprawy pociągami do domu na studiach to był surwiwal prawdziwy. I nawet śmieszny 🙂

Basia / Pociąg do życia
Gość

To ja poczekam aż Ty napiszesz. 🙂

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Ale tak jakby wchodzę na Twoje ekhem… tory 😉

Blogierka
Gość

hehe, piona- wlasnie to samo napisalam 😀

BoTak
Gość

Godzin nigdy w dobie za dużo nie będzie, chyba 🙂

Jacek eM: dizajnuch
Gość

To jak ze szklankami w domu 🙂

Joanna Motowilczuk
Gość
Joanna Motowilczuk

Jacku, w imieniu Pyszne.pl dziękuję że dołączyłeś do Akcji #CzasNaMojąChwilę Swoim wpisem potwierdziłeś, że to co mamy najcenniejszego to czas, nie ten dla siebie, ale ten który można podarować drugiej osobie.

Dagmara | socjopatka.pl
Gość

Widzę, że mamy w tej kwestii podobne zdanie.:)

Jacek eM: dizajnuch
Gość

To chyba znaczy, że jesteśmy zadowoleni ze swojego życia 🙂