Dialogi małżeńskie #11: Komunikacja to podstawa…

 

Wychodzimy z pracy, pakujemy się do auta. MałaŻonka siedzi już w środku i przez otwarte drzwi mówi do mnie:

– Wiesz co? Tu na parkingu bus podjechał do mnie, o tak blisko, i pewnie mnie zarysował, jak wyjeżdżał. Nie chce mi się już wysiadać, możesz obejrzeć auto?

– No pewnie. Gdzie Cię zarysował?

– Na parkingu…

– A tak dokładniej?

– No tam, między drzewami…

 

Dziękuję. Do widzenia.

 

 

 

 

 

 

 

Fot: fotolia, autor: Raulmahón


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...

47 Comments on this post

  1. Twoja żona i tak udzieliła Ci precyzyjnych wskazówek! Ja bym odpowiedziała „po zachodniej stronie auta” no i #mozgrozjebany

    nieprzyzwoitka / Odpowiedz
  2. I to jest bardzo dobra odpowiedź. 🙂 Bo gdzie – na samochodzie przecież sam zobaczysz. No to Ci wytlumaczyła gdzie to się stało. Logiczne. 😛 Brawo MalaŻonka. 🙂

  3. Uwielbiam takie pogaduchy;)

    Monika Dudzik / Odpowiedz
  4. hehe, no też bym tak odpowiedziała pewnie 😀

    Blogierka / Odpowiedz
  5. oj, bardzo grząski temat 😉 znam mnóstwo dziewczyn, które świetnie prowadzą i sporo facetów, którzy jeżdżą ciapowato 😉

    Iwona Gogulska / Odpowiedz
  6. Przynajmniej masz się z czego pośmiać. Poza tym powiedziała, że to bus, a nie ona, więc wiadomo, nie jej wina, nie? 😀

  7. haha! 😀 ale w ogóle już dobry sam początek „CHYBA mnie zarysował, nie chce mi się wysiadać, Ty sprawdź” 😀 Mi już by to śmierdziało.:D

  8. precyzja to podstawa w rozmowie 🙂

    Mr. Kaffeino / Odpowiedz
  9. No między drzewami, czego chcieć więcej? Przecież dokładnie określiła gdzie ją zarysował! 😀 Uśmiałam się, serio. <3

    Gabriela / Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*