Dialogi małżeńskie #13: Są potrzeby ważniejsze, niż zachowanie czystości…

 

W PRL sobo­ta ozna­cza­ła czas kąpie­li. Mamy nowy ustrój, ale tra­dy­cja to tra­dy­cja. Mój ośmio­la­tek już duży jest, więc idzie się kąpać sam. Gdzieś w oko­li­cy łazien­ki trza­snę­ły drzwi, świa­tło się świe­ci, ale coś tak jak­by nic nie chlu­pie.

– Tymu­niu, kąpiesz się już?

– Coś ty tata? W kiblu?!?!

 

Się wyostrzył moje­mu dziec­ku dow­cip…

 

 

 

Fot: foto­lia, autor: polo­lia


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...