Dialogi małżeńskie #11: Komunikacja to podstawa…

 

Wycho­dzi­my z pra­cy, paku­je­my się do auta. Mała­Żon­ka sie­dzi już w środ­ku i przez otwar­te drzwi mówi do mnie:

- Wiesz co? Tu na par­kin­gu bus pod­je­chał do mnie, o tak bli­sko, i pew­nie mnie zary­so­wał, jak wyjeż­dżał. Nie chce mi się już wysia­dać, możesz obej­rzeć auto?

- No pew­nie. Gdzie Cię zary­so­wał?

- Na par­kin­gu…

- A tak dokład­niej?

- No tam, mię­dzy drze­wa­mi…

 

Dzię­ku­ję. Do widze­nia.

 

 

 

 

 

 

 

Fot: foto­lia, autor: Raul­ma­hón


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...