Dialogi małżeńskie #7: chyba Ty…

 

Od kil­ku tygo­dni umie­ram z powo­du zapa­le­nia ner­wu kul­szo­we­go, a Małej­Żon­ce doku­cza odci­nek szyj­ny i pier­sio­wy krę­go­słu­pa. Zbie­ra­my się rano do fabry­ki:

 

- Wszyst­ko mnie boli, to pew­nie przez to, że od trzech tygo­dni nie było sek­su.

- Nie było?

- No…

- Od trzech tygo­dni?

- Nooo…

- Chy­ba Ty!

Bada BUM, tssssssssssss?? Otóż nie…

- Ooo, to Ty też…?

Tada­aa!!

 

Obsta­wia­cie?

 

 

 


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...