Dialogi małżeńskie #8: spanie jest przereklamowane…

 

Nie wiem, czy tak do koń­ca jest na co narze­kać, ale mamy pra­cy tyle, że od kil­ku tygo­dni przy­mie­rza­my się wsta­wić jakiś mebel do spa­nia do nasze­go mini-stu­dia (tyl­ko wte­dy to już w ogó­le bym nie oglą­dał Dzie­cior­ków). Ale wczo­raj nastą­pił prze­łom:

 

- Mam tyle robo­ty, że dzi­siaj chy­ba wyj­dzie­my wcze­śnie…

- Ooo, czy­li przed pół­no­cą?

- …wcze­śnie rano…

 

Nie obsta­wia­my. Ale współ­czuć może­cie…

 

 

 


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...