Dialogi małżeńskie #7: chyba Ty…

 

Od kil­ku tygo­dni umie­ram z powo­du zapa­le­nia ner­wu kul­szo­we­go, a Małej­Żon­ce doku­cza odci­nek szyj­ny i pier­sio­wy krę­go­słu­pa. Zbie­ra­my się rano do fabryki:

 

- Wszyst­ko mnie boli, to pew­nie przez to, że od trzech tygo­dni nie było seksu.

- Nie było?

- No…

- Od trzech tygodni?

- Nooo…

- Chy­ba Ty!

Bada BUM, tssssssssssss?? Otóż nie…

- Ooo, to Ty też…?

Tada­aa!!

 

Obsta­wia­cie?

 

 

 


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...

  • Mała­Żon­ka rulezzz bez dwóch zdań. 🙂

  • Dzię­ku­je­my bardzo 🙂

    PS. Nie lin­ku­je­my do swo­ich blo­gów – jak mi się spodo­ba, to sam Cię chęt­nie podlinkuję 🙂

  • 😀

  • Jacy spraw­ni się zro­bi­li­ście ;D
    ps. Genial­ne zmia­ny na blogu!! 😀

    • Kie­dyś szwa­gier się śmiał, że jeste­śmy lep­si niż rodzinka.pl 🙂
      Masz na myśli te pole­ca­ne wpi­sy na górze?

      • Hehe- no zde­cy­do­wa­nie prze­bi­ja­cie rodzinke.pl! 😀
        Tak- te pole­ce­nia i układ chy­ba zro­bił się inny? Kafel­ki bar­dziej? No ewi­dent­nie coś się zmie­ni­ło- przy­znaj co porobiłeś? 😉

        • Halo, czy… (kur­de, nie oglą­dam tele­wi­zji, więc nie wiem – TUTAJ WPISZ NAZWĘ TEJ STACJI, KTÓRA PUSZCZA RODZINKĘ.PL)… mnie sły­szy? Chce­my wła­sne­go serialu!! 🙂
          Tro­chę poprze­sta­wia­łem pro­por­cje i dorzu­ci­łem te ple­ce­nia na górze, ale chy­ba nie­dłu­go i tak coś tu zamię­szam, bo jakoś nud­na­wo jest i mało czy­tel­nie z nie­któ­ry­mi rzeczami.
          Tyl­ko skąd wziąć na to czas? 😉

          • Zagiąć cza­so-prze­strzeń? 😀

            • Na razie sam się pogią­łem jak para­graf, bo mnie dorwa­ła rwa kul­szo­wa i puścić nie chce. A moja Pre­ze­so­wa nie przyj­mu­je zwolnień 🙁

              • #nie­lu­bie! to trze­ba do fizjo iść natych­miast! A pre­ze­so­wa to chy­ba nie ma serca!

                • W koń­cu to Mała Wred­na Zołza 😉
                  Ma, ma – bije w kształt­nej pier­si, to ja jestem gupek.

                  • No to z tymi kon­tu­zja­mi z wła­snej glu­po­ty też mie­wam do czynienia 😉

                    • Tyl­ko skąd tu jakie­goś poła­pa­ne­go leka­rza wytrza­snąć? Za rzad­ko choruję 😉

                    • Takich to ze świe­cą! Ja jeż­dżę do Kon­stan­ci­na jak coś mi się dzie­je- w Wawie nikt nie speł­nia wymogów 😉

                    • Kawał dro­gi – w oko­li­cach Wro­cła­wia nie znasz nikogo? 😉

                    • No ode mnie rowe­rem to nie tak dale­ko. We Wroc­ku- ajm sorry 😉

                    • Kur­de, w szto­ly­cy będę w czerw­cu dopie­ro na wese­lu kuzyn­ki – nie wiem, czy mam tyle ketonalu 🙂

                    • Szu­kaj zatem we Wroc­ku- jakiś zacny spec też sie zapew­ne gdzieś ukrywa! 😉
                      ps. Czer­wiec powiadasz? 😉

                    • Si. Wese­le mam. Musze kula­sa wyle­czyć, bo mnie rodzi­na nie pozna, jak prze­sie­dzę całą impre­zę 😉 A potem pla­nu­je­my zostać rekre­acyj­nie, tyl­ko jesz­cze plan zajęć się wymyśla 😉

                    • No to zapo­wia­da się cie­ka­wy wypad 😉

                    • Pew­nie tak – szto­ly­ca faj­na jest 😉

                    • Ino nie najgorzej 😉

  • heheh obsta­wiam za “Chy­ba Ty” Two­ja żon­ka MUSI być sarkastyczna 🙂

  • Agniesz­ka Chojnowska

    Cięż­ki orzech do zgry­zie­nia bo w tym dia­lo­gu obie stro­ny małomówne,niczym facet po prze­bu­dze­niu ale obstawiam,że roz­mo­wę zainicjowałaMałaŻonka 😛

    • Nie bawię się z Tobą 🙂

      • Agniesz­ka Chojnowska

        Czyż­bym rozgryzła(?) 😉

        • Zno­wu 😉

          • Agniesz­ka Chojnowska

            Bin­go – pod­po­wiedź kry­ła się jedy­nie w pierw­szym zda­niu, face­ta nie boli a raczej :“naqrwia,albo czu­je się zjeb..y” 🙂 a nie tam go boli.

            • O widzisz, słusz­na uwa­ga – zasto­su­ję w przy­szło­ści, coby nie było tak łatwo 🙂