Dialogi małżeńskie #9: Kurczak do zadań specjalnych…

 

Pan Tymoń­ski wcią­ga buł­kę. Poło­wa oczy­wi­ście lądu­je wszę­dzie, tyl­ko nie w buzi:

- Tymuś, zobacz jaki chle­wik robisz wokół sie­bie. Kto będzie teraz dzio­bał te wszyst­kie okrusz­ki?

- Może kur­cza­ki? One lubią okrusz­ki.

- Pew­nie, super pomysł. Skąd ja Ci teraz wezmę kur­cza­ki?

- Zamów z KFC

7 lat. Moja krew!!

 

PS. Obra­zek pobra­ny ze stro­ny www.askideas.com

 


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...

  • Ewa_ta

    Bang Bang 😉 Boski!

  • Mi Lena

    Znam to… Ja zaś przy­to­czę tu swój ostat­ni krót­ki dia­log:

    Ja: Już wiem! Wiem cze­mu masz tyle pie­przy­ków!
    Mąż: Cze­mu?
    Ja: Bo jesteś nie­źle popie­przo­ny 😀
    Mąż: W takim razie Ty musisz być jed­nym wiel­kim pie­przy­kiem…

  • Pro­ste i logicz­ne 😀

  • Świet­ne! 😀 No i kto w koń­cu wydzio­bał okrusz­ki? Odku­rzacz pew­nie? 😉

  • Ann

    Haha, dobre!! 😀

  • Czy­li ktoś nadal wie­rzy, że te kur­cza­ki tam przy­jeż­dża­ją żywe 😀

  • Ani­ta Kata­rzy­na Dąbrow­ska

    Haha mały geniusz :3

  • Ale miał rację! Kura zeżre wszyst­ko 🙂 Cwa­na bestia

    • Cza­sem aż się boję, co to wyro­śnie z Nie­go 😉

      • Rozu­miem Cie… mam w domu 2,5 let­nią rudą skor­pion­kę. Mie­szan­ka wybu­cho­wa i kan­dy­dat­ka na dyk­ta­to­ra 🙂

  • Nie ma to jak pomysł 🙂

    Ja zawsze moją pytam: “kto to posprzą­ta?”, na co ona wydzie­ra się: “tata!” 😀

    • Muszę Go uprze­dzić, że taka odpo­wiedź ozna­cza szla­ban na wspól­ne gra­nie na kinek­cie 🙂

  • Kon­kret­ne rowziazanie:D

  • Haha, bosss­ski 😀

  • heheh, no ja już wspo­mi­na­łam że lubię Tymoń­skie­go ;))

  • Ide­al­nie pod­su­mo­wał. 😀

  • Jak mi kur­czak z KFC zacznie jeść okrusz­ki, to ja będę ucie­kać w pod­sko­kach xD Z dru­giej stro­ny na pew­no będzie świe­ży :3

    • Tyle w nich che­mii, że nie zdzi­wił­bym się, gdy­by zaczę­ły zja­dać wła­sną panier­kę. 😉

  • Daniel Chrzci­ciel

    Jak zwy­kle u mnie nie dzia­ła 🙁

  • haha! <3

  • Bo Tymon­ki to faj­ne chło­pa­ki są. Sio­strzeń­ca mam małe­go, ale on jesz­cze nie gada, pół roku dopie­ro ma. Z tym, że on nie Tymon a Tymo­te­usz. 🙂 No dobra, niech będzie, że ten Twój faj­ny po tatu­siu, ale tyl­ko dla­te­go że mamu­si nie znam. 😛 😉

    • Nasz miał być naj­pierw Kamil, ale jakoś nam nie gra­ło (ma na dru­gie, bo się star­szy Misior uparł), potem Mate­usz, ale aku­rat mie­li­śmy klien­ta nad wyraz upier­dli­we­go i nie chcie­li­śmy sobie nasta­wie­nia psuć. Stąd już bli­sko do Tymo­te­usza, ale stwier­dzi­li­śmy, że jakieś takie za dłu­gie imię, jak na takie małe dziec­ko, więc zosta­ło Tymon 🙂 Co cie­ka­we, wszyst­kie zna­ki na nie­bie i zie­mi wska­zy­wa­ły, że to będzie dziew­czyn­ka i miał być Oleń­ką albo Mag­du­lą. A tu taka nie­spo­dzian­ka 🙂