Podsumowanie 2015 na blogu. Jednak.

Tak sobie dumam, że jed­nak sią­dę i zro­bię pod­su­mo­wa­nie 2015 roku. Co mi szko­dzi? Nie obraź­cie się, ale chy­ba bar­dziej dla sie­bie, niż dla Was. Bo tak jakoś blo­go­wa­nie, czy bar­dziej pisa­nie (podob­no da się blo­go­wać bez pisa­nia, ale ja nie umiem) zaczy­na być w moim życiu coraz waż­niej­sze. I chcę się przyj­rzeć, czy ma to tro­chę sen­su, czy tak nie­ko­niecz­nie. No i w któ­rą stro­nę potu­pać dalej, a tutaj oczy­wi­ście dużo pod­po­wie­cie mi Wy i te cyfer­ki magicz­ne zwa­ne sta­ty­sty­ka­mi, do któ­rych co jakiś czas zaglą­dam, ale jakoś bez fana­ty­zmu. I może to wła­śnie jest nie­do­bre, bo cią­gle jak­by skrom­nie to wyglą­da? Sam nie wiem.

Na pierw­szy rzut będzie 5 wpi­sów, któ­re Wam z jakiś­tam wzglę­dów polecam.

Potem 5 naj­po­pu­lar­niej­szych wpi­sów w 2015r.

A na koniec 5 naj­czę­ściej komentowanych.

 

5 wpisów polecanych przez mnie

Kil­ka wpi­sów, któ­re jakoś nie cie­szą się wiel­ką popu­lar­no­ścią, ale dla mnie są z takich czy innych powo­dów waż­ne. Albo po pro­stu dobre i jakoś Wam umknę­ły, bo nie wie­rzę, że się nie potra­fi­cie na dobrym tek­ście poznać, c’nie?

 

Fotolia_65527913_M_1230

Nigdy tak nie rób. Bo dosta­niesz ode mnie w ryj.

Wku­rza Cię? Wal­nij ją w pysk!

Wpis o tym, jaki mam sto­su­nek do prze­mo­cy w ogó­le, a w sto­sun­ku do kobiet, dzie­ci czy słab­szych w szcze­gól­no­ści. Dam­skich bok­se­rów lał­bym cier­nio­wy­mi wit­ka­mi na gołą dupę i gonił­bym boso po roz­grza­nych węglach. A takich, któ­rzy biją dzie­ci od razu wrzu­cał­bym do jed­nej klat­ki z Mame­dem Kha­li­do­vem, a sędzie­go rin­go­we­go wysłał­bym na kawę. Dużą. Ratow­ni­ków medycz­nych też bym wysłał na prze­rwę. Gra­barz mógł­by zostać.

Wrrr, to jest dopie­ro dla mnie naj­gor­szy sort czło­wie­ka. Jebnąłbym.

 

 

shocked young woman looking through a magnifying glass

Buha­ha­ha… To robią w takich rozmiarach??

Chcę mieć duże­go… 

To nawet nie tyle, że mam kom­plek­sy. To bar­dziej tęsk­no­ta moja za solid­nym i dużym. Bo mały jest sła­by – prze­czy­taj­cie sobie. I moż­li­wo­ści tylu nie daje. Mniej pre­dys­po­zy­cji wszyst­kie­go jed­nym słowem.

Jak nie wie­rzy­cie, to spy­taj­cie swo­jej kobiety.

Ale nie pytaj­cie, skąd ma mate­riał do porównań.

 

 

Ty ruro!!

Master of GEBERIT cz.1: miłe złe­go początki

Jeśli kie­dyś przyj­dzie Wam ocho­ta wziąć się za remont, to weź­cie sobie solid­ny kawał dechy, naj­le­piej dębo­wej i jeb­nij­cie się moc­no w łeb. Powtórz­cie to tyle razy, aż Wam przejdzie.

A jeśli tra­fi­cie na takie­go fachow­ca jak u mnie, to dru­gą dechą wal­nij­cie jego. I to tak z półobrotu.

 

adam-eve_1230

Wal się goło­dup­cu ty!

Adam szu­ka Ewy: cz.1

Ja nie mam i nie oglą­dam tele­wi­zji. I po obej­rze­niu odcin­ka tego nowe­go rand­ko­we­go reali­ty show, rewo­lu­cyj­ne­go i tchną­ce­go świe­żo­ścią jak kost­ka toa­le­to­wa docho­dzę do wnio­sku, że nic nie tra­cę. Ale jak ktoś lubi, kie­dy na ekra­nie widać gołe dupy, buja­ją­ce się cyc­ki i dyn­da­ją­ce pyton­gi, a to wszyst­ko w siel­skiej atmos­fe­rze raj­skiej wyspy i musze­lek na pia­sku, to co ja mu będę bro­nił, nie?

A jak ktoś chce poczy­tać, co ja sobie myślę, kie­dy to oglą­dam, to co ja mu będę bro­nił, nie?

 

 

12132717_784815721627315_1979215756_n

Sta­re zakon­ni­ce… Małe szcze­niacz­ki… KYSZ!!

Lek­ko reflek­syj­ny wpis po-imprezowy

Wg mnie jeden z naj­lep­szych tek­stów, jakie napi­sa­łem. A tro­chę niedoceniony.

Jeśli chcesz poczy­tać, czym tak napraw­dę jest poku­sa i jak cięż­ko jej się oprzeć, to klik­nij w linka.

Jeśli chcesz poczy­tać, dla­cze­go dobre być sław­nym blo­ge­rem, to klik­nij w linka.

No i jako bonus pięk­na, napraw­dę pięk­na kobieta.

 

 

 

 

 

5 najpopularniejszych

 

20150614_153948-(1)_1230

LEGO Nin­ja­go cza­ją się na burgery…

Week­end z Dzie­cior­ka­mi i Jemy na Mie­ście: PRZYSTANEK PASIBUS

Nie ma się co cza­ro­wać, że wpis o żar­ciu wypro­mo­wał się sam – ozna­cze­nie w zajaw­ce na fej­sie Pasi­bu­sa i potem fakt, że chło­pa­ki udo­stęp­ni­li postu u sie­bie na wal­lu wywin­do­wa­ło ten tekst na podium. No i zosta­ło mi po tej akcji tro­chę fanów – nie wiem, czy jedzon­ka, czy tego, co piszę. A może zdjęć, bo tutaj mi wyszły niezłe.

BTW – to chy­ba do tej pory naj­lep­siej­sza bur­ge­row­nia, w któ­rej jadłem te hame­ry­kań­skie wyna­laz­ki. Żeby jesz­cze były dietycne…

 

DSC_8718_1230

Różo­wa wstąż­ka, czer­wo­ne pazury…

Week­end z Dzie­cior­ka­mi: PARADA RÓŻOWEJ WSTĄŻKI

Faj­ne laski na faj­nych moto­rach w faj­nych oko­licz­no­ściach przy­ro­dy musia­ły się podo­bać. Tutaj zno­wu, nie wiem zupeł­nie jak, bo niko­go nie ozna­cza­łem, wpis roz­siał się po fej­sie wśród uczest­ni­czek para­dy. Kil­ka z nich zosta­ło, bo potem widzia­łem, że coś ode mnie udostępniały.

Jest nawet faj­ny cia­sno opię­ty tyłek – brać i oglą­dać. Nawet zwłasz­cza oglądać.

 

 

Fotolia_62402569_1230

Wrrrrr Grrrrrrrrr

Jak obra­zić kobietę?

To porad­nik jak nie robić. Jeśli chce­cie dopiec jakiej­kol­wiek lasce tak, że wyszy­je sobie tępym szy­deł­kiem Waszą minia­tur­kę z nitek wypru­tych z gumo­fil­ców, przy­cze­pi do niej kosmyk Waszych wło­sów odcię­tych ukrad­kiem przy peł­ni księ­ży­ca, potem odpra­wi nad nią jakieś sta­ro­cel­tyc­ko-man­dżur­skie dżu­dżu tyl­ko po to, żeby z lubo­ścią wbić tej lalecz­ce wiel­ką szpi­lę pro­sto w zabaw­ko­we jaja i solid­nie pomię­to­sić, to musisz prze­czy­tać ten wpis.

Ku prze­stro­dze…

 

DSC_5733

Ja to zro­bię co naj­mniej tak ład­nie, a Ty?

7 rad jak dobrze pod­pi­sać umo­wę na meble kuchenne

Tro­chę nagi­nam zasa­dy, bo to tekst z 2014, ale że ja się pierw­szy raz pod­su­mo­wu­ję, to mi wyba­czy­cie, nie?

Jeśli nie chcesz wylą­do­wać z jed­no szaf­ko i bedzie pani zado­wo­lo­na to poczy­taj sobie dobre rady kole­sia, któ­ry w bran­ży z mebla­mi sie­dzi już od ład­nych kil­ku lat. Zaosz­czę­dzisz sobie cza­su, kasy i ner­wów. A jak jesteś face­tem, to sobie zaosz­czę­dzisz zatru­cia przez Two­ją pięk­niej­sza połówkę.

I nie mam na myśli Fin­lan­dii albo Absoluta.

 

 

PHOTO_7722x5148

Hepi bers­dej tu mi…

39 prze­my­śleń na 39 urodziny

Tutaj mamy wpis, w któ­rym widać ogrom mojej miło­ści do Was, moich czy­tel­ni­czek płci pięk­nej i brzyd­kiej. Zbie­ram 39 lat życia mego, mych doświad­czeń i mądro­ści tyl­ko po to, żeby się nimi z Wami podzie­lić i uchro­nić Was od błę­dów, tru­dów i zno­jów w życiu. Tak wyso­ką pozy­cję tego tek­stu zawdzię­czam Kró­licz­ko­wi Doświad­czal­ne­mu, któ­ra mnie pod­lin­ko­wa­ła u sie­bie w pre­zen­cie urodzinowym.

No i cią­gle macie szan­se zło­żyć mi zale­głe życze­nia, nie obra­żę się za drob­ne opóźnienia.

 

 

5 najczęściej komentowanych

Ja wiem, że niby obok jest taki faj­ny gadże­cik, ale przy­znaj­cie się – czy kto­kol­wiek kie­dy­kol­wiek klik­nął w te obraz­ki po pra­wej stro­nie? No wła­śnie. Dla­te­go pozwól­cie, że tro­chę Wam pod­po­wiem, ok?

Tu powin­ny być cycki…

 

Jestę blą­ge­rę

Wie­cie jakie są trzy rze­czy, któ­re z praw­dzi­we­go face­ta zro­bią praw­dzi­we­go blo­ge­ra? No to z tego wpi­su się dowie­cie. Dodat­ko­wo będzie o dam­skich, bar­dzo przy­jem­nych dla oka pier­siach.

Cze­go tu nie kochać? I cze­go nie komentować?

 

 

tecz_1230

Dla­cze­go na nie­bie jest tęcza, sko­ro to grzech?

Tęcza, widzę tęczę

Jesz­cze gdzieś po fej­sie moż­na spo­tkać lud­ków z tęczo­wym ava­ta­rem, ale to tyl­ko gów­no­bu­rza była. I jak to zwy­kle z burza­mi, nawet gów­nia­ny­mi – szyb­ko minęła.

Ale naj­cie­kaw­sze jest w komen­ta­rzach – o sek­sie, BDSM, trój­ką­tach i paru innych rze­czach. Wera nie zawiodła.

 

 

 

20140922_201022_1230

Magicz­nie zni­ka­ją­ca dro­ga na wybrze­żu Francji…

Po co brac ślub?

Jeden z naj­bar­dziej oso­bi­stych wpi­sów na moim blo­gu. Dużo się tutaj o mnie dowiesz – dla­cze­go w pew­nych kwe­stiach jestem kon­ser­wą w beto­nie, dla­cze­go pew­ne rze­czy cięż­ko mi zaak­cep­to­wać i dla­cze­go mniej lub bar­dziej mi dobrze tak, jak jest.

No i jed­no z naj­lep­szych zdjęć, jakie w życiu zro­bi­łem jako bonus. Jest napraw­dę dobre.

 

 

39 prze­my­śleń na 39 urodziny

To już było, nie?

 

 

mapa_1230

Mapa czy­tel­nic­twa blo­ga. Świa­ta oby­wa­tel, nie?

Skąd mnie czytasz?

A tutaj tro­chę zaba­wa z maszyn­ka­mi do sta­ty­styk i jed­no­cze­śnie moja zdroż­na cie­ka­wość. Chciał­bym się dowie­dzieć, skąd mnie czy­ta­ją moi czy­tel­ni­cy. Bo to inte­re­su­ją­ce jest, czy te wszyst­kie kro­pecz­ki na glo­bu­sie to praw­dzi­wi ludzie, czy jakieś boty.

A jeśli jesz­cze się nie dopi­sa­łaś, to nie krę­puj się zaspo­ko­ić mojej grzesz­nej ciekawości.

 

 

To tak jakoś było­by na tyle. Nie wiem, czy na liście Waszych czy­ta­deł jestem na tyle wyso­ko, żeby­ście mia­ły jakieś tek­sty ulu­bio­ne, ale jeśli nie, to może dzi­siaj nad­ro­bi­cie ewen­tu­al­ne zaległości.

Chy­ba, że jed­nak macie ulu­bio­ne, to podziel­cie się ze mną tą cen­ną wie­dzą w komęt­kach poni­żej – to mi pomo­że pod­jąć decy­zję, w któ­rą stro­nę iść.


About Jacek eM

view all posts

Mąż, ojciec i projektant wnętrz. Fotograf-amator i wannabe bloger. Właściciel niewyparzonego jęzora i poczucia humoru w stylu noir. No i na wieczystej diecie...